środa, 26 maja 2021

Mała szklarnia drewniana budowana domowym sposobem

Dziś kilka słów o naszej szklarni, która została zbudowana niedawno. Wyzwanie przyjął mąż :) Założenie było takie - szklarnia ma być drewniana, niewielkich rozmiarów, nakryta folią. W początkowej fazie projektu wyzwaniem dla nas było miejsce. Może trudno Wam uwierzyć ale w naszym ogrodzie trudno znaleźć wolną przestrzeń nawet na szklarnie. Do wyboru było miejsce w głębi ogrodu, ale stwierdziliśmy , że jest zbyt zacienione , druga sprawa trzeba by było włożyć sporo pracy w przygotowanie tego miejsca pod szklarnie. Potem chcieliśmy wybudować na tyłach ogrodu tak aby szklarnia zachodziła lekko na wjazd. Jednak i ten pomysł nie był zbyt dobry, ponieważ zwężał by miejsca parkingowe dla stojących tam aut. W końcu wybór padł na miejsce przed składzikiem drewna. Idealnie nasłonecznione praktycznie cały czas. Z łatwym dostępem , bez zbytniej inwazji i wywożenia gruntu. W sumie tam kiedyś był nasz warzywnik

I tak powstała nasza szklarnia.

Szklarnia ma wymiary ok 2x3 m - czyli łącznie ok 6 m2. Posiada boczne drzwi i małe okienko w bocznej części. Takie dojście powietrza doskonale wystarczy aby w szklarni był przewiew.

Do foliowania szklarni zakupiona była folia 9 - sezonowa biała. Niestety w trakcie kładzenia popełniliśmy trochę błędów - potem już szło lepiej. Obraliśmy inną taktykę. Folia mocowana była takerem a potem na przykręcone listewki.

 

 

Na zdjęciu pewnie tego nie widać, ale dach pokryty jest falistą płytą . Na początku była folia, ale stwierdziliśmy aby położyć falisty dach. Dach posiada spadek taak aby woda mogła swobodnie spływać na dół. Dach posiada boczne maskownice aby nie podwiewały dachu



Nasza szklarnia posiada nawodnienie kropelkowe. Wiem wiem, za moment odezwą się niektórzy z postem za blisko posadziłaś pomidory. Zdaję sobie z tego sprawę cóż będę bardziej uszczykiwać. Odmiany też nie należ do dużych i wysokich. Po prostu miałam za dużo sadzonej pomidorów i żal było utylizować. Natomiast w donicach u nas nie zdaje to egzaminu. Po deszczowym lecie wchodzi zaraza i po pomidorach.


Nie widać tego na zdjęciu wewnątrz na suficie są listewki, które będą pomocne w wiązaniu pomidorów to już na dniach :) 



Drewno było zakupowane w Castoramie, przed położeniem folii zostało zaimpregnowane. Folie zakupiłam na allegro, w marketach mieli zieloną lub niebieską mi zależało na przezroczystej. Szklarnia przytwierdzona jest do bloczków betonowych. W środku ma betonową ścieżkę. Koszt całkowity to ok 1500 zł wliczając w to drewno, impregnat, folie, okucia, łączniki, dach itp.

Dla mnie jest piękna i jedyna w swoim rodzaju. Czasami przypomina mi kiosk ruchu :) Ale co tam.

Uważam, że mój mąż wykonał wspaniałą pracę  - jestem szczęśliwa :)


4 komentarze:

Dziękuję za komentarz :) Agnieszka