środa, 25 września 2019

Dzielżany jesienne

Kto mnie zna ten wie, że moje serce jest skierowane ku ogrodom i rabatom pełnym różnorodnych bylin, kwiatów. Jedną z takich bylin jest dzielżan. Kochany jesienny dzielżan, podobnie jak astry dzielżany przypominają mi o tym, że lato się kończy a zaczyna się jesień. Jeszcze kilka lat temu na moich rabatach brakowało dzielżanów. Po pierwsze miałam problem z dostępnością w szkółce ( o dziwo) poza tym więcej kupuje roślin na wiosnę niż na jesień.






W zeszłym roku zakupiłam 4 piękne kępki bordowych dzielżanów - poszukuję jeszcze tych pomarańczowych, ale wszystko przede mną. Chciałabym Was zachęcić do zakupu tych roślin. W porze późnego lata i jesieni przepięknie ozdabiają rabaty kwiatowe. 



O DZIELŻANIE SŁÓW KILKA


Dzielżan (Helenium) należy do rodziny astrowatych występuję w ok. 40 gatunkach. W stanie naturalnym występuję w Ameryce. Najczęściej uprawiany jest dzielżan jesienny oraz jego odmiany.
Dzielżan to bylina zimująca w gruncie.




Dzielżan do wysoka bylina potrafi dorastać do ok 200 cm w zależności od odmiany. Liście lancetowate, podłużne, wąska łodyga. Koszyczki kwiatowe o średnicy ok 3- 5 cm, zebrane w baldachy. W zależności od odmiany kwiaty są purpurowo- brązowe, żółte, pomarańczowe. Bylina kwitnie od lipca aż do późnych przymrozków.

Roślina ta nie ma specjalnych wymagań co do stanowiska. Chociaż z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że w suche lata uwielbiają kiedy je się nawadnia i dokarmiania. Najlepsze dla nich miejsce to słoneczne w cieniu mogą "gasnąć" Po kwitnięciu można przyciąć pędy - dzielżan może wtedy ponownie wydać kwiaty. Najlepsza gleba to  lekka i wilgotna /ale nie miejsce podmokłe/.








DLACZEGO DZIELŻAN?

Ożywi naszą jesienną rabatę, wprowadzi ciekawe barwy kolorystyczne nawiązujące do kolorów jesieni. Ma piękne kwiaty, które możemy wykorzystać na jesienne wiązanki. Możemy go sadzić jako samodzielne kępy kwiatów lub wśród innych bylin i krzewów. Słowem jest przepiękny.



Dzielżany najpiękniej wyglądają w towarzystwie traw ozdobnych - miskantów , innych kwiatów takich jak astry, przetaczniki, sadźce, rozchodniki lub bodziszki.


Jeżeli kochacie byliny i zestawienia różnorodności na rabatach kupcie koniecznie dzielżany :) 



wszystkie zdjęcia pochodzą z portalu pinterest.com

środa, 18 września 2019

Wrzosy - jak o nie dbać ?

Jesień to czas dla wrzosów. Można je spotkać w doniczkach na tarasach, w domowych aranżacjach na parapecie lub na stole. Dumnie kwitną wszystkimi kolorami na rabatach. Kiedy przychodzi początek września można zakupić je dosłownie wszędzie. W kwiaciarni, w szkółce, w sklepie osiedlowym, w markecie, na rynku. Do wyboru mamy różne kolory i czasami również odmiany. Wszystko w dostępnych cenach dla naszej kieszeni, bo przecież wrzosy nie kosztują majątku.









Ale jak obchodzić się z tymi roślinami, niby proste, popularne a usychają albo gniją ?



WRZOSY W OGRODZIE 
 
W ogrodzie posadzone wrzosy uwielbiają ciepłe słoneczne, osłonięte miejsca. Gleby dość żyzne i niezbyt mokre. System korzeniowy wrzosów jest dość płytki, dlatego korzystają tylko i wyłącznie z zasobów i nadmiarów wody w górnej warstwie gleby. Wrzosy są odporne na susze i mogą rosnąć nawet na jałowych glebach (często można to zobaczyć na wrzosowiskach leśnych często piaszczystych), ale zawsze ładniej się rozwijają i rosną kiedy te warunku będą dla nich bardziej korzystne.
Wrzosy jest dobrze cyklicznie nawozić specjalnymi preparatami do roślin kwaśnolubnych (borówek, rododendronów itp.). Warto też karmić je szczepionką mikoryzową. Symbioza grzybów z korzeniami może przynieść niewiarygodne rezultaty w zakresie wzrostu i zdrowia rośliny.

Jeżeli końcówka lata i jesień zapowiada się bez deszczu pamiętajmy aby podlewać nasze wrzosy w ogrodzie - one nie lubią nadmiaru wody ale nie przepadają też za suszą.









Jak obcinamy wrzosy, Czy w ogóle je obcinamy?

Tak wrzosy obcinamy na wiosnę po zimie ( ja wykonuje to w kwietniu). Nie przycinamy wrzosów po kwitnięciu - przekwitłe pędy stanowią naturalną ochronę wrzosów przed śniegiem. W literaturze jest wzmianka o okrywaniu wrzosów na zimę ja tego nigdy nie robiłam a mieszkam na północy naszej Polski. Pamiętam tylko jeden zdrewniały stary wrzos, który po zimie z jednej strony dość mocno przymarzł i odbił w 1/4 części kępki. Wrzosy bez problemu odbiją na wiosnę. A jak wrzosy ja skracam  - odcinam pędy poniżej miejsca z którego wyrastały kwiaty. Najlepiej robić to nożycami do krzewów, sekatorem może być to zabieg pracochłonny jeżeli mamy pole wrzosów.


Wrzosy jak również inne rośliny wrzosowate powinny być sadzone w glebie kwaśnej, uwielbiają ściółkowanie korą (podobnie jak rododendrony, azalie, pierisy, borówki itp). Wrzosy zakwitają od lipca do października i są ozdobą ogrodu do przymrozków.



WRZOSY W DOMU 









W domu wrzosy w doniczce nie muszą mieć dużo miejsca. Wrzos będzie dobrze się czuł w szerokich nie za głębokich donicach. Doniczki warto uzupełnić warstwą drenażu na samym dole, a na wierzchu przysypać boki wrzosu korą sosnową tak aby zabezpieczyć roślinę przed wyparowaniem wody. W szkółkach i sklepach ogrodniczych dostępne są specjalne ziemie do kwiatów i roślin kwaśnolubnych. Jednak nic się nie stanie jak wrzos będziemy uprawiać w domu w zwykłej ziemi.

Wrzosu uwielbiają słońce, dlatego tak kochają parapety nasłonecznione. Pamiętajcie aby nie stawiać ich w zacienionych miejscach z małym dostępem światła. One kochają promienie słońca, tak jak ludzie :) Jeżeli ogrzewamy już mieszkanie pamiętajmy aby nasze kochane wrzosy nie stały blisko kaloryferów.

W domu i na balkonie podlewamy wrzosy regularnie . Przede wszystkim te stojące na zewnątrz na parapetach i skrzynkach.  Tylko pamiętajcie nie przelewajcie wrzosów , bo zgniją im korzenie.  Wrzosy w doniczkach również możemy nawozić - podobnym nawozem jak w ogrodach, tyle, że w mniejszej dawce i raz w sezonie.






Jeżeli chcemy cieszyć się wrzosami w doniczkach po zimie - warto je zabezpieczyć. Należy przesadzić je do dużej donicy, większa ilość ziemi będzie dla wrzosów formą zabezpieczenia, tzw. kocyka na zimę. Donice warto okryć np. styropianem lub grubą warstwą włókniny.  Na górę również zarzucamy agrowłókninę lub słomiany chochoł. W taki sposób nasz wrzos może przezimować do wiosny - pamiętając o zabiegu cięcia zaraz na wiosnę.

W sumie nie spotkałam się w swojej praktyce z chorobami wrzosów , bardziej z zasuszeniem z powodu braku wody lub gniciem. Również dopuszczaniem to tzw. zbyt dużej ilości zdrewniałych pędów, co było następstwem braku przycinania wrzosów na wiosnę.

Podsumowując kupujcie wrzosy i cieszcie się nimi :) 


piątek, 13 września 2019

Końcówka lata w ogrodzie

Witajcie kochani,

Znów mnie długo nie było....przepraszam. Spieszę do Was z kolejną porcją zdjęć z naszego ogrodu. Koniec lata, ogród powoli przebarwia się na ciepłe kolory jesieni. W trakcie naszego urlopu susza dała mu mocno w kość, przez co wiele krzewów straciło liście.

W naszym ogrodzie jak wiadomo już mniej nasadzam :) po prostu nie ma już miejsca. Marzą mi się jeszcze nowe odmiany hortensji z przodu domu , ale tutaj również będzie nowa modyfikacja. Być może niebawem pokaże.

Zapraszam na spacer po ogrodowych zakątkach.




Hortensje bukietowe jedne z moich ukochanych krzewów.
Uwielbiam je w ogrodzie, często polecam je Klientom.
 




 Zakątek cienisty w narożniku działki.
To tutaj najlepiej czują się hortensje, tutaj rośnie orzech szary, lipa amerykańska
również różne kolory żurawek.






Krzewuszka znów kwitnie , robi to co roku powtarza kwitnienie na jesień.
Chociaż ilość kwiatów jest mniejsza niż na wiosnę, ale też to ładnie wygląda.


 



No i mój milin amerykański - kiedyś biadoliłam , że nic z niego nie będzie, że pójdzie na zmarnowanie itp. A teraz proszę busz , prawdziwy busz zrobił ten milin.
Przepięknie oplata czarną metalową pergolę - oczywiście często potrzebuję fryzjera i spinek, 
ale pięknie zaprasza do przejścia pod swoim oplecionym tunelem.


 





Odętka wirginijska już kiedyś o niej pisałam na blogu.
Możecie znaleźć o tym , że po prostu ją polecam mieć w ogrodzie.

 



A to już widok na działkę jaki mam z tarasu - troszkę to już zarosło :)  


,



Platan - czasami zastanwiam się co mnie podkusiło aby go tutaj posadzić.
Platan jak wiadomo ogromne drzewo ja go hoduję na wersję kulistą - niską.
Zdjęcie coś krzywo wyszło i platan wygląda na przekrzywiony ale niech już będzie z tą swoją
gęstą zieloną czupryną.

 



Pod oknem kuchennym - nadal kwitną róże oraz przegorzan, który po dość mocnych suszach, 
wiatrach i deszczach, trochę jest nieogarnięty. Za to pięknie współgra z różami w kolorze różu.


 



Rozchodniki o tej porze są w pełni rozkwitu.
Spójrzcie jak pięknie się łączą z jeżówkami i rudbekiami.

 




A to już nasza słynna skarpa - za moment końcówka skarpy będzie przysłonięta przez domek narzędziowy, coś na co długo czekałam. Także za kilka miesięcy na koncu zobaczymy drewniane brązowe deski domku ) Spójrzcie jeszcze na cedr na skarpie rozrósł się do wielkich rozmiarów.

 




Gdzieś tam z boku na działce :) 





 Wrzosy, wrzosy - pełno ich w ogrodzie :) 





Na zakończenie widok na nasz domek w ogrodzie - moje marzenie
które spełniło się wiosną tego roku :) 


 



Dziękuję za uwagę i za komentarze do następnego postu :)