poniedziałek, 10 września 2018

Wrześniowa przechadzka po ogrodzie

Piękny mamy wrzesień... mam nadzieję, że nie tylko u mnie w ogrodzie :) Jesień powoli zbliża się do ogrodu co widać i czuć - zwłaszcza o poranku, kiedy gęste mgły i wilgoć wdziera się do ogrodu osadzając się na samochodach , oknach i roślinach.
 Jesień to również miesiąc, który jest dla mnie bardzo pracowity jeżeli chodzi o ogrody Klientów, projekty i tworzenie. W ostatnich komentarzach niektórzy z Was prosili mnie o aktualne fotki z ogrodu - i dzisiaj to zrobię . Więc zapraszam po tych piękniejszych zakątkach do ogrodu :)




 Jeżówki, berberys, trawa i róże - ta rabata przed tarasem przypomina, że lato jeszcze trwa :)
Te jeżówki to moja ulubiona odmiana /wyższe niż te tradycyjne/.








Róże miały swój mały odpoczynek by znów pięknie zakwitnąć jak w czerwcu.
Na zdjęciu rabata różana pod oknem w pełnym rozkwicie.








Milin Amerykański - doczekałam się pierwszych kwiatów po uwaga - 6 latach:)
Oplótł całą pergolę - co chwile muszę go trzymać w ryzach i spinać.
Tak bardzo się ciesze na te kwiaty. Po 3 przesadzaniu uważam, że w końcu znalazł miejsce.
Poza tym w ogrodzie zrobił się już taki "zacisz" , że nie ma problemu z roślinami, które do tej pory dostawały od podmuchów wiatru.





Jesienne astry to one przypominają mi o zbliżającej się jesieni.
Część Astrów w moim ogrodzie złapał mączniak -tak dawno nie spotykany u nas.
Uważam , że winna jest temu pogoda duża wilgotność i brak przewietrzenia.



Moja ukochana odętka to jej moment uwielbiam patrzeć jak kwitnie o tej porze roku.








Jabłoń oleńka - z jabłuszek będzie pyszna nalewka.



A tu nowość pisałam już o tym na FB - nowa rabata przy domu. Musiałam skrócić warzywnik - hmmm...musiałam - raczej chciałam. Uważam, że ma niefartowne miejsce, tworzone za czasów kiedy kompletnie nie wiedziałam gdzie co i jak ma być posadzone w ogrodzie. Druga sprawa - brak czasu na warzywnik - owocowe i skrzynie na zioła.
W tym miejscu tworzy się rabata na której będą trawy ozdobne (rozplenica japońska), rośliny iglaste (Thuja Kórnik), zakupiłam Ostrokrzew w odmianie Blue Maid - szczepiony na pniu. 
Przesadzone będą tutaj również hortensje bukietowe z drugiej części ogrodu.
Być może obrzeże zakończy lawenda lub szałwia.









Do następnego wpisu :)

14 komentarzy:

  1. Przyznam się szczerze, że ja swój ogród najbardziej lubię właśnie jesienią, a nie latem, jak większość :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda coś w tym jest :) Ogród o każdej porze roku ma swoje piękne klimaty,

      Usuń
  2. Cudnie :-) dziękuję za spacerek:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. To obrzeże z kamieni polnych wygląda obłędnie :)
    A róże uwielbiammmmmmmmm!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Małgosiu - róże są obłędne zgadzam się , ale och trzeba mieć na nie czas...a mnie przyznam się szczerze przerosła ich ilość :) Pozdrawiam Ciepło

      Usuń
  4. Niezależnie od tego czy to wiosna, lato, czy jesień - w ogrodzie zawsze pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prawdziwy ogrodnik z Ciebie zmienia, przesadza ale właśnie to jest to, co wysypiesz na włókninie? pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprawdopodobniej będzie kora 0 DZIĘKUJĘ I POZDRAWIAM :)

      Usuń
  6. Pierwsze kwiaty po 6 latach to coś niewiarygodnego :P Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to święto - długo czekałam i proszę doczekałam się :)

      Usuń
  7. Ale piękna ,,kosta" z kamieni :D Cuuudo!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dawno u Ciebie nie byłam Agnieszko. Ach jak Twój ogród dojrzał! Jest piękny. Nowe rabaty i stałe przesadzanie to norma w żyjącym ogrodzie:) Pomocnik świetnie sobie radzi:) Na pewno rabata będzie bardzo ciekawa.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :) Agnieszka