sobota, 3 lutego 2018

Dzisiejsza wizyta w ogrodzie


Sobota - przepiękny poranek pełen pozytywnej energii - nie przeszkadza, że jeszcze zima chociaż serce tęskni za wiosną. Zapowiadają duże opady śniegu więc czekamy.
 
 Z rana świeciło piękne słońce - niestety nie zdążyłam uchwycić tej obfitości zajęta piciem kawy i pochłanianiem babeczki kakaowej. Za to temperatury i brak wiatru pozwoliły na dłuższą przechadzkę po ogrodzie w godzinach popołudniowych w poszukiwaniu jakichkolwiek oznak wiosny .


Od 2 tygodni mąż stworzył karmnik wykonany z pozostałości po starych donicach drewnianych.
Karmnik umieściliśmy przed oknem wykuszu tak aby przyglądać się ptasiej uczcie.
Widok jest niezapomniany.



Naszymi gośćmi byli : sikorka bogatka i sikorka czubatka :)












Niestety w ogrodzie znów swoje rządy poczyniły krety /nasze 2 koty rozleniwiły się do ich łapania/
Na wiosnę będzie dużo pracy.







W ogrodzie roślinność jeszcze głęboko śpi - uwagę przykuwają KIŚCIENIE.
Ich błyszczące liście i zwisający pokrój. 





Kolejne zadanie na wiosnę - kolejne  świerki do wycięcia - ten i przed domem 2 świerki serbskie :(







Brysia i jej niespożyta energia do zabawy z piłką :)



Bazie kotki :)

 

5 komentarzy:

  1. Poczekaj, poczekaj jak się ptaszki zorientują, że jest karmnik, to nie nadążysz im sypać jedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zaczyna tak się dziać - stałe godziny i pełno sikorek :) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Post zapachnial wiosną :-) plany są :-) no i robota znowu:-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam obserwować ptaki :) A karmnik bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :) Agnieszka