piątek, 15 września 2017

Trochę o wakacjach napiszę...Ustroń

Długa wakacyjna przerwa na blogu. Dzisiaj o wakacjach napiszę. Będzie mało ogrodowo ale za to górsko:). Ale było tak pięknie , że nie sposób tego upchnąć do kąta i zapomnieć w mgnieniu oka. Pomimo tego, że czas odpoczynku już minął, wspomnienia dalej są w sercu.

Kto mnie zna wie,że kocham góry - Beskidy. Mieszkam nad morzem a tęskno mi w góry. Podobno Ci Co mieszkają w górach tęsknią za morzem - ot taki paradoks. W moich dalekich marzeniach jest jakaś działka i domek tam w okolicy Beskidu. Może kiedyś to marzenie uda się zrealizować. Będę robiła wszystko co w mojej możliwości aby tak się stało.

Dzisiaj krótka fotorelacja z wakacji w Ustroniu. Tak tak Ustroń zachwycił moje serce. To już drugi mój pobyt wakacyjny. Byłam w wielu górskich miejscowościach ale te rejony są najbliższe mojemu sercu. Pozdrawiam serdecznie wszystkich mieszkańców Tego rejonu. Zazdroszczę Wam  takich pięknych widoków:)))

Na samym początku pragnę podziękować za miły pobyt właścicielom Jurczowianki. Polecam to miejsce.


 Zaraz po przyjeździe udało nam się wystąpić w popularnym Biegu Zakochanych. Pomimo pory deszczowej było rewelacyjnie. MIeliśmy nawet swój mały wywiad w gazecie Ustrońskiej.



A to już ukochany Ustroń









Przepiękna elewacja na gmachu Biblioteki :)






Okoliczne parki i deptaki obfitowały w liczną roślinność i kwiaty




Ustrońskie Muzeum




A to już widok z Czantorii w tym roku pokonana w dwie strony pieszo.
Brawo dla mojej mamy która w wieku 65 lat weszła pod samą górę - bez żadnej wprawy.
Oczywiście potem na słowa góra już nie chciała nigdzie iść :) 










Ustrońskie solanki niedaleko miejsca naszego pobytu





Wyprawa do Istebnej, Koniakowa i widok z Ochodzitej.
I ta okolica bardzo zaskarbiła moje serce. Tego nawet nie da rady opisać co czuje się w duszy i w sercu kiedy kocha się góry a przed Tobą roztacza się taki widok jak na zdjęciach. W zeszłym roku nie udało mi się zwiedzić te miejsca byłam przejazdem w tym roku już na spokojniej zwiedziłam każdy zakamarek. 














A to już muzeum koronki i Góralska Chata:)






Chata Kawuloka :)




Wizyta w Żywcu - pogoda mało sprzyjająca ale było co podziwiać. Niewielkie miasto z zabytkami architektonicznymi. Pięknym runkiem, fontannami. Dla strudzonych kawiarenki i ławeczki.








Pałac Habsburgów.
Opis pałacu pochodzi z https://www.polskieszlaki.pl/palac-w-zywcu.htm
 
Piękny, klasycystyczny, parterowy pałac w Żywcu pochodzi z XVIII wieku i nazywany jest Nowym Zamkiem. W XIX wieku wcześniejszy pałac przebudowali Habsburgowie, nadając budowli obecny kształt.


Część pomieszczeń pałacowych można zwiedzać w ramach biletu do Parku Miniatur, który mieści się tuż za pałacem. W lustrzanej sali balowej odbywają się koncerty, natomiast w jednym ze skrzydeł niedawno jeszcze mieszkała księżna Maria Krystyna Altenburg z Habsburgów - córka dawnych właścicieli pałacu.
Niestety księżna zmarła w 2012 roku, po tym, jak po latach tułaczki, w 1993 roku wróciła na ojcowiznę w Żywcu, gdzie urodziła się w 1923 roku. Jej matką była księżna Alicja Habsburg, która wraz z mężem arcyksięciem Karolem mieszkała w Pałacu żywieckim w latach 1920-45. Jej pomnik - ławeczka stoi obok pałacu w Parku Zamkowym.

Dojście do pałacu w Żywcu

Pałac w Żywcu znajduje się w samym centrum miasta, niedaleko Rynku, w pięknym zabytkowym parku zamkowym, obok Starego Zamku. Miejsce to jest bardzo atrakcyjne dla turystów w każdym wieku, z kawiarnią, stawem, Domkiem Chińskim, placem zabaw, bezpłatnym mini zoo oraz oczywiście parkową przyrodą. Z pewością każdy znajdzie tu coś dla siebie.


 







Piękne mini-zoo w Żywcu - polecam małym i dużym. Śmiechu co nie miara - są kucyki, lamy, kury, króliki i kozy. Można karmić z ręki. Zoo jest bezpłatne.
 



 Szczyrk tak mnie nie urzekł jak pozostałe miejscowości. Może dlatego, że to z pewnością bardziej bajkowe miasto zimą. Na uwagę zasługuje deptak, mostek nad Wisłą z przepięknymi pelargoniami zwisającymi.






 A tu nasza piesza wyprawa na Baranią górę -  ujęcie mam z każdego km, ale tutaj nie będę Was zasypywała. Piękna okolica doliną Wisełki - z boku potok. Tego nie da się opisać co za przyroda i cisza.



















A to już Soszów - niestety cała ekipa nie miała ochoty zdobyć Stożka :) 

 




Jak przeglądam te zdjęcia łezka się kręci w oku. Tak tęsknie za górami...eh gdyby były bliżej. Jedno wiem to były niezapomniane wakacje :)

5 komentarzy:

  1. No! Jak znakomicie spędzony czas :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak tam pięknie !!! A miasto Żywiec - jakże urocze !!! Fajne takie wakacje, z dala od domu i w ukochanych górach ! Też kocham góry - może dlatego, że mam do nich tak bardzo daleko ? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam daleko ....a góry to moje życie...:) Dziękuję za odwiedziny.

      Usuń
  3. Ładne widoki w tym Ustroniu - nigdy nie byłem, ale kiedyś na pewno się wybiorę.
    Ciesze się, że miło spędziłaś wakacje, od siebie polecam Tobie wybrać się do Białogóry - to niewielka nadmorska miejscowość, w której można znaleźć takie miejsca na plaży, gdzie nie ma w ogóle ludzi.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :) Agnieszka