środa, 18 września 2019

Wrzosy - jak o nie dbać ?

Jesień to czas dla wrzosów. Można je spotkać w doniczkach na tarasach, w domowych aranżacjach na parapecie lub na stole. Dumnie kwitną wszystkimi kolorami na rabatach. Kiedy przychodzi początek września można zakupić je dosłownie wszędzie. W kwiaciarni, w szkółce, w sklepie osiedlowym, w markecie, na rynku. Do wyboru mamy różne kolory i czasami również odmiany. Wszystko w dostępnych cenach dla naszej kieszeni, bo przecież wrzosy nie kosztują majątku.









Ale jak obchodzić się z tymi roślinami, niby proste, popularne a usychają albo gniją ?



WRZOSY W OGRODZIE 
 
W ogrodzie posadzone wrzosy uwielbiają ciepłe słoneczne, osłonięte miejsca. Gleby dość żyzne i niezbyt mokre. System korzeniowy wrzosów jest dość płytki, dlatego korzystają tylko i wyłącznie z zasobów i nadmiarów wody w górnej warstwie gleby. Wrzosy są odporne na susze i mogą rosnąć nawet na jałowych glebach (często można to zobaczyć na wrzosowiskach leśnych często piaszczystych), ale zawsze ładniej się rozwijają i rosną kiedy te warunku będą dla nich bardziej korzystne.
Wrzosy jest dobrze cyklicznie nawozić specjalnymi preparatami do roślin kwaśnolubnych (borówek, rododendronów itp.). Warto też karmić je szczepionką mikoryzową. Symbioza grzybów z korzeniami może przynieść niewiarygodne rezultaty w zakresie wzrostu i zdrowia rośliny.

Jeżeli końcówka lata i jesień zapowiada się bez deszczu pamiętajmy aby podlewać nasze wrzosy w ogrodzie - one nie lubią nadmiaru wody ale nie przepadają też za suszą.









Jak obcinamy wrzosy, Czy w ogóle je obcinamy?

Tak wrzosy obcinamy na wiosnę po zimie ( ja wykonuje to w kwietniu). Nie przycinamy wrzosów po kwitnięciu - przekwitłe pędy stanowią naturalną ochronę wrzosów przed śniegiem. W literaturze jest wzmianka o okrywaniu wrzosów na zimę ja tego nigdy nie robiłam a mieszkam na północy naszej Polski. Pamiętam tylko jeden zdrewniały stary wrzos, który po zimie z jednej strony dość mocno przymarzł i odbił w 1/4 części kępki. Wrzosy bez problemu odbiją na wiosnę. A jak wrzosy ja skracam  - odcinam pędy poniżej miejsca z którego wyrastały kwiaty. Najlepiej robić to nożycami do krzewów, sekatorem może być to zabieg pracochłonny jeżeli mamy pole wrzosów.


Wrzosy jak również inne rośliny wrzosowate powinny być sadzone w glebie kwaśnej, uwielbiają ściółkowanie korą (podobnie jak rododendrony, azalie, pierisy, borówki itp). Wrzosy zakwitają od lipca do października i są ozdobą ogrodu do przymrozków.



WRZOSY W DOMU 









W domu wrzosy w doniczce nie muszą mieć dużo miejsca. Wrzos będzie dobrze się czuł w szerokich nie za głębokich donicach. Doniczki warto uzupełnić warstwą drenażu na samym dole, a na wierzchu przysypać boki wrzosu korą sosnową tak aby zabezpieczyć roślinę przed wyparowaniem wody. W szkółkach i sklepach ogrodniczych dostępne są specjalne ziemie do kwiatów i roślin kwaśnolubnych. Jednak nic się nie stanie jak wrzos będziemy uprawiać w domu w zwykłej ziemi.

Wrzosu uwielbiają słońce, dlatego tak kochają parapety nasłonecznione. Pamiętajcie aby nie stawiać ich w zacienionych miejscach z małym dostępem światła. One kochają promienie słońca, tak jak ludzie :) Jeżeli ogrzewamy już mieszkanie pamiętajmy aby nasze kochane wrzosy nie stały blisko kaloryferów.

W domu i na balkonie podlewamy wrzosy regularnie . Przede wszystkim te stojące na zewnątrz na parapetach i skrzynkach.  Tylko pamiętajcie nie przelewajcie wrzosów , bo zgniją im korzenie.  Wrzosy w doniczkach również możemy nawozić - podobnym nawozem jak w ogrodach, tyle, że w mniejszej dawce i raz w sezonie.






Jeżeli chcemy cieszyć się wrzosami w doniczkach po zimie - warto je zabezpieczyć. Należy przesadzić je do dużej donicy, większa ilość ziemi będzie dla wrzosów formą zabezpieczenia, tzw. kocyka na zimę. Donice warto okryć np. styropianem lub grubą warstwą włókniny.  Na górę również zarzucamy agrowłókninę lub słomiany chochoł. W taki sposób nasz wrzos może przezimować do wiosny - pamiętając o zabiegu cięcia zaraz na wiosnę.

W sumie nie spotkałam się w swojej praktyce z chorobami wrzosów , bardziej z zasuszeniem z powodu braku wody lub gniciem. Również dopuszczaniem to tzw. zbyt dużej ilości zdrewniałych pędów, co było następstwem braku przycinania wrzosów na wiosnę.

Podsumowując kupujcie wrzosy i cieszcie się nimi :) 


piątek, 13 września 2019

Końcówka lata w ogrodzie

Witajcie kochani,

Znów mnie długo nie było....przepraszam. Spieszę do Was z kolejną porcją zdjęć z naszego ogrodu. Koniec lata, ogród powoli przebarwia się na ciepłe kolory jesieni. W trakcie naszego urlopu susza dała mu mocno w kość, przez co wiele krzewów straciło liście.

W naszym ogrodzie jak wiadomo już mniej nasadzam :) po prostu nie ma już miejsca. Marzą mi się jeszcze nowe odmiany hortensji z przodu domu , ale tutaj również będzie nowa modyfikacja. Być może niebawem pokaże.

Zapraszam na spacer po ogrodowych zakątkach.




Hortensje bukietowe jedne z moich ukochanych krzewów.
Uwielbiam je w ogrodzie, często polecam je Klientom.
 




 Zakątek cienisty w narożniku działki.
To tutaj najlepiej czują się hortensje, tutaj rośnie orzech szary, lipa amerykańska
również różne kolory żurawek.






Krzewuszka znów kwitnie , robi to co roku powtarza kwitnienie na jesień.
Chociaż ilość kwiatów jest mniejsza niż na wiosnę, ale też to ładnie wygląda.


 



No i mój milin amerykański - kiedyś biadoliłam , że nic z niego nie będzie, że pójdzie na zmarnowanie itp. A teraz proszę busz , prawdziwy busz zrobił ten milin.
Przepięknie oplata czarną metalową pergolę - oczywiście często potrzebuję fryzjera i spinek, 
ale pięknie zaprasza do przejścia pod swoim oplecionym tunelem.


 





Odętka wirginijska już kiedyś o niej pisałam na blogu.
Możecie znaleźć o tym , że po prostu ją polecam mieć w ogrodzie.

 



A to już widok na działkę jaki mam z tarasu - troszkę to już zarosło :)  


,



Platan - czasami zastanwiam się co mnie podkusiło aby go tutaj posadzić.
Platan jak wiadomo ogromne drzewo ja go hoduję na wersję kulistą - niską.
Zdjęcie coś krzywo wyszło i platan wygląda na przekrzywiony ale niech już będzie z tą swoją
gęstą zieloną czupryną.

 



Pod oknem kuchennym - nadal kwitną róże oraz przegorzan, który po dość mocnych suszach, 
wiatrach i deszczach, trochę jest nieogarnięty. Za to pięknie współgra z różami w kolorze różu.


 



Rozchodniki o tej porze są w pełni rozkwitu.
Spójrzcie jak pięknie się łączą z jeżówkami i rudbekiami.

 




A to już nasza słynna skarpa - za moment końcówka skarpy będzie przysłonięta przez domek narzędziowy, coś na co długo czekałam. Także za kilka miesięcy na koncu zobaczymy drewniane brązowe deski domku ) Spójrzcie jeszcze na cedr na skarpie rozrósł się do wielkich rozmiarów.

 




Gdzieś tam z boku na działce :) 





 Wrzosy, wrzosy - pełno ich w ogrodzie :) 





Na zakończenie widok na nasz domek w ogrodzie - moje marzenie
które spełniło się wiosną tego roku :) 


 



Dziękuję za uwagę i za komentarze do następnego postu :) 


wtorek, 12 marca 2019

Sadziec plamisty Eupatorium Maculatum Atropurpureum

Sadziec plamisty Eupatorium Maculatum Atropurpureum

Znanych jest ok 40-50 gatunków Sadźca, który należy do rodziny astrowatych. Naturalne miejsce występowania to wybrzeże Ameryki Północnej. 

To piękna dostojna bylina, która rośnie w naszym ogrodzie. Kupiona okazyjnie, w pośpiechu bez zastanowienia. Od kilku lat jest z nami w ogrodzie i rośnie bezproblemowo. Dzisiaj chciałabym Was zachęcić o ile jej nie macie do posadzenia Sadźca w ogrodzie.



















Sadziec plamisty to bylina dorastająca do 60-200 cm u mnie osiąga rozmiar maksymalny. Posiada czerwone łodygi i liście jajowo-lancetowate. Kwitnące kwiaty są największą ozdobą sadźca zebrane w koszyczki o średnicy ok. 20 cm w kolorze wiśniowym, purpurowym . Na plus bylina długo kwitnie Sadziec kwitnie od lipca do później jesieni.

Sadziec preferuje słoneczne lub półcieniste miejsca. U nas sprawdza się w okolicy roślin iglastych, lipy amerykańskiej i hortensji bukietowej. Dochodzi do niego światło rozproszone i doskonale mu to pasuje. Uwielbia wodniste i bagienne gleby, bardziej zbliżone do zasadowych po obojętne, chociaż na kwaśnych ziemiach, również doskonale sobie radzi. W okresie wiosennym dobrze jest nawieźć bylinę aby pięknie kwitła w okresie letnim i jesiennym. Sadziec nie gubi kwiatów ani płatków - kwitnie podobnie jak hortensja. Koszyczki z czasem bledną i zasuszają się nie pędach w okresie jesiennym.

Sadziec to roślina miododajna. Idealnie nadaje się do tworzenia bukietów suszonych i ciętych do wazonu. Idealna bylina do ogrodów wiejskich, naturalistycznych jako tło dla średnich i niższych bylin. Znajdzie swoje miejsce przy zbiornikach wodnych, oczkach.

Należy pamiętać , że sadziec aż do okresu wzrostu / okres od jesieni do wiosny/ jest obcinany aż do ziemi.  Ważne aby obok niego sadzić rośliny np zimozielone lub takie które nie pokażą pustego miejsca do momentu jak sadziec zacznie kwitnąć. W jego towarzystwie doskonale będą wyglądały zawilce, hortensje, trawy ozdobne.

W naszym ogrodzie bylina nigdy nie chorowała , nigdy też nie miałam z nią problemów. Po kwitnięciu na jesieni wycinam zasuszone, przekwitnięte pędy nisko przy ziemi.  W okresie od lipca można podziwiać okazałego Sadźca i przepiękne koszyczki kwiatostanów.






piątek, 8 marca 2019

Domek drewniany i zadaszenie tarasu w naszym ogrodzie

Marzenia się spełniają te małe i te duże:)). O domku drewnianym w ogrodzie marzyłam od dawna.  Tak w naszym ogrodzie powstała drewniana altanka oraz zadaszenie nad tarasem. Zaczęło się od namiastki. Najpierw było żwirowe koło z ławką, potem żwirowe koło ze stołem. Nieśmiało marzyłam, ale wiedziałam, że kiedyś.... to kiedyś właśnie teraz stało się realnym miejsce wypoczynku.












Brakowało zadaszenia więc udało się zrobić namiastkę pawilon z materiału, aż przyszedł czas na piękny domek drewniany do ogrodu. Wymarzony taki jak chciałam.


Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że nie polecam pawilonów handlowych na stelażach do ogrodu, gdzie są przeciągi.  Kupując ten pawilon uważałam, że w naszym ogrodzie nie ma aż takich przeciągów, ale się przeliczyłam. Nasza pergola /mówię tu tej materiałowej/ zaliczyła kilka przygód m.in: porwanie materiału podczas burzy - był zszywany wielokrotnie, połamanie metalowych prętów, konstrukcji. Za każdym razem kiedy pogoda zmieniała się w nieprzyjemny silny porywisty wiatr było wiadomo jedno ....będzie problem. Przed każdą prognozą pogody wskazującą na złe warunki mocowałam kamienie na środku z liną przywiązaną do górnych metalowych prętów-  ale i to nie pomagało. Pod koniec zeszłego sezonu, przyszedł taki dzień z szalejącym deszczem i wiatrem, że połamał pergole i tyle było tej uciechy.

Dlatego jeżeli posiadacie zaciszne kąciki w ogrodzie, gdzie jest spokój od wiatru i silnych podmuchów  próbujcie, jednak w innym przypadku odradzam, bo będziecie mieli takie przygody jak my pt." ganiając za pergolą" :)

Ale nawiązując do tematu w ogrodzie stanął po wielu próbach w końcu drewniany domek w którym w środku stanie drewniana prosta ława z ławkami. :) Miejsce do wypoczynku, medytacji, przyjmowania gości, przyjaciół.













Przepraszam za  jakość zdjęć:(..... na podwórku panuje jeszcze zimowa szarzyzna więc trudno aby to pięknie wyglądało.


Postanowiliśmy upiec 2 pieczenie na jednym ogniu i na tarasie przy domu zamontowane zostało zadaszenie. Zadaszenie miało na celu ochronę przed padającym deszczem. Do wymiany pozostała jeszcze podłoga, zmiana koloru drewna oraz zamontowanie bocznych paneli drewnianych.







Przed napisaniem tego artykułu miałam pochwalić się firmą, która nam to montowała ale z przykrością tego nie zrobię. O ile domek w ogrodzie został prawidłowo wykonany  i przyjęty, o tyle zadaszenie miało sporo braków i niedociągnięć - nieprawidłowy kolor, brak mocowania do podłogi, cieńsze zadaszenie niż była umowa a przede wszystkim terminowość.  Długo się naprosiłam aby Panowie skończyli pracę. W końcu się udało ale w wielkich bólach.

Jestem szczęśliwa to wszystko wymaga jeszcze dopracowania ale już widzę to oczami wyobraźni :)
Przy domku drewnianym planuje kolejne nasadzenia muszę się zastanowić co będzie najlepsze w tym miejscu. Natomiast na tarasie marzy mi się przytulny kącik wypoczynkowy :)


środa, 27 lutego 2019

Ciemierniki w ogrodzie - pielęgnacja i uprawa

Ciemierniki  - przepiękne rośliny przypominające wyglądem zawilce lub jaskry.  To niepowtarzalne rośliny, które kwitną zimą w zależności od gatunku, kwiaty ciemierników mogą kwitnąć jeszcze przed Bożym Narodzeniem, kiedy zima jest dość łagodna a jesień ciepła i słoneczna. Najpóźniejsze odmiany ciemierników kwitną jeszcze w maju. Ciemierniki w zależności od gatunku kwitną od grudnia do maja.






Ciemierniki należą do rodziny jaskrowatych. Liczą około 20 gatunków w Europie Zachodniej, do Wysp Brytyjskich po Hiszpanię /występują 2 gatunki/. Obszarem o największym zróżnicowaniu rodzaju jest Półwysep Bałkański, gdzie rośnie 8 gatunków ciemierników, a spośród nich  niektóre sięgają do Kaukazu.








Kwiaty ciemierników przypominają wyglądem zawilce lub jaskry- czasami są mylone z tymi pierwszymi. Kwiaty są pojedyncze, półpełne lub pełne /w zależności od odmiany i gatunku/. Kolory kwiatów to biały, różowy, ciemnoczerwony lub nawet czarny, żółty i zielony.

Rośliny ciemierników dorastają nawet do 80 cm wysokości z silnym kłączem korzeniowym. Liście ciemiernika są grube, skórzaste, w łagodne zimy liście są zimotrwałe, na brzegach mniej lub bardziej ząbkowane. To rośliny zimozielony o różnym stopniu mrozoodporności.

Ciemierniki są dość mało wymagającymi roślinami. Preferują stanowiska od półcienistych po cieniste, zaciszne od wiatru. W moim ogrodzie doskonale odnajdują się wokół przywrotnika ostro klapowego w otoczeniu traw ozdobnych i pęcherznic. Mają tam półcień więc czują się doskonale. 
Drugim miejscem dla ciemiernika w ogrodzie jest rabata na którą cień rzucają wysokie świerki i tuje. Są roślinami odpornymi na niskie temperatury. Wymagają gleb wilgotnych z odpowiednią zawartością wapnia. Raz w roku warto ciemierniki podsypać nawozem mineralnym lub obornikiem/kompostem. Ciemierniki posiadają dość wrażliwy system korzeniowy, dlatego nie wolno ziemi wokół ciemierników dość mocno wzruszać na sporą głębokość.

Należy uważać i zwracać uwagę na chorobę grzybową, która powoduje plamy na liściach. Porażone liście należy wyrzucić lub spalić. 

Ciemierników podobnie jak piwonii nie należy sadzić za głęboko bo przyjdzie nam dość długo czekać na pierwsze kwiaty. Uszkodzone przez mróz i zimę liście należy obciąć, tak aby dać możliwość roślinie wypuszczenie nowych kwiatów i pędów. 




Ciemiernik zawiera trującą substancję glikozyd - heleborynę. Spożycie rośliny, nasion, korzeni powoduje zatrucie , a kontakt z sokiem może powodować powstanie pęcherzy na skórze. 

 


W Polsce najpopularniejszym jest ciemiernik biały /Helleborus niger/.

Ciemiernik wschodni /Helleborys orientalis/ jest dość popularny na Zachodzie Europy. Kwiaty tego ciemiernika kwitną w kolorze białym, wiśniowym, różowym, ciemno wiśniowym, ciemno czerwonym oraz żółtym nakrapianym brązem. Kwitnie od marca do maja.

Ciemiernik cuhnący /Helleborus foetidus/ - swoją nazwę zapewno zawdzięcza dość intensywnemu zapachowi wysuszonych kłaczy rośliny. Jest zimozielony. Kolory kwiatów jasnozielone z czerwonym brzegiem.

Ciemiernik korsykański /Helleborus argutifolius/ pojawia się pod koniec stycznia aż do kwietnia.

Ciemiernik zielony i czerwony to gatunki dziko rosnące. Są pod ścisłą ochroną i występują w Sudetach i Bieszczadach. 






Moja opinia

Poza opcją trującą - powinny to rozważyć osoby mające małe dzieci - polecam z całego serca ciemierniki do ogrodu. Osobiście w tym roku zamierzam powiększyć stadko tych pięknych roślin. Moje ciemierniki dostają w kość po zimie często liście nie wyglądają zbyt atrakcyjnie ale z chwilą nastania cieplejszych dni roślina tak jest pobudzona do wzrostu , że wypuszcza nowe piękne liście.


czwartek, 21 lutego 2019

Skarpa w ogrodzie - 20 pomysłów na projekt w ogrodzie

Skarpa w ogrodzie to nie lada wyzwanie.  Nasza skarpa nie raz przechodziła metamorfozy. Wyobraźcie sobie, że w 2006 r pierwszą rzeczą od jakiej rozpoczęłam przygodę w ogrodzie to właśnie była skarpa - oczywiście nieudolnie zaprojektowana. Kształt działki /działka na górce/ nie jako wymuszał zaprojektowanie skarpy na granicy działki. Skarpa w moim ogrodzie to część można powiedzieć jednej z granic boku działki. 

Po całym dniu wytyczania kawałka rabaty na skarpie i sadzenia w niej roślin, stwierdziłam i poddałam się, że chyba to nie był zbyt dobry pomysł na ogród. Zaczęłam żałować mojej decyzji aby mieć skarpę w ogrodzie. W głowie buzowały myśli - masz babo placek, po co Ci to było itp..Teren na działce był dość trudny piachu jak na pustyni w Afryce - skarpa była piaszczysta, trzeba było nawieźć sporo ziemi aby rośliny miały dogodne warunki do rozwoju, wszystko to jakoś umocnić i spiąć w ryzach. Wtedy jeszcze nie korzystałam z takiej pomocy jak murki kamienne, betonowe lub jakieś opory. Chyba kupiłam jakąś palisadę z tworzywa i tworzyłam coś na kształt kwadratu, prostokąta do tej pory ie wiem co miałam na myśli tworząc to dzieło sztuki :)) Teraz jak sobie o tym pomyślę, to boki zrywam. 

Sadzenie roślin to dopiero była mordęga. Po pierwszym deszczu wszystko zjechało w dół - byłam zrozpaczona i zniechęcona. I takie były początki. Dzisiaj już wiem jakie błędy wtedy popełniłam  dlaczego tak się stało, jednak w tamtym czasie nie miałam zielonego pojęcia tym bardziej doświadczenia jak to zrobić. Zachwycałam się jedynie roślinami, które zakupiłam w szkółce jak się potem okazało połowa z nich nie nadawała się do nasadzeń na skarpach. 

Moje początki rabat na skarpie możecie znaleźć w zakładce mój ogród na głównej stronie. Tam jest trochę zdjęć. Zresztą często w moich postach pokazuje w jaki sposób skarpa kwitnie o każdej porze roku. 

Dzisiaj chciałabym zainspirować tych co tworzą lub będą tworzyli propozycje zaczerpnięte z internetu. Oczywiście każda działka, obszar, teren rządzi się swoimi prawami. W jednym miejscu będzie dużo cienia i tam będą rosły inne rośliny, niż na skarpie takiej jak moja, gdzie warunki są pustynne /no może już po tylu latach jest troszkę inaczej/. Jeżeli macie jakieś pytania lub wątpliwości zapraszam do pisania do mnie na ogrodnik@alejakwiatowa.pl postaram się pomóc i doradzić.

W zdjęciach , które są garścią inspiracji i pomysłów w internecie często zobaczycie kamień wpleciony w górzyste i nierówne tereny na działkach. Jestem miłośnikiem naturalnych elementów w ogrodzie takich jak kamień i jego pochodne, drewno jest też piękne jednak mniej trwałe i wymaga regularnej konserwacji a po latach wymiany. Nie przepadam za betonowymi palisadami, ale to sprawa bardzo indywidualna , bo każdy z nas lubi coś innego a o gustach się nie dyskutuję :)

Życzę przyjemnego oglądania i wspaniałych pomysłów na skarpę w ogrodzie.


źródło zdjęć: pinterest.com





Niewielkie wzniesienie i kamienny mój oporowy. Skarpa to bujna różnorodność w stylu wiejskim.
Nie ma tu regularności jest sama natura i piękno:)






Ogród w lesie w cieniu dużych drzew.
W takich warunkach pięknie będą rosły rododendrony, azalie, funkie.
Zobaczcie miejsce w cieniu nie musi nas ograniczać co do sadzonych roślin.
Na taką rabatę można znaleźć mnóstwo pomysłów.







Roślinność na murkach, przede wszystkim ta zwisająca jak 
bluszczyk kurdybanek, rozchodniki, trzmielina itp...










Cóż za różnorodność i bogactwo :)





















Lawenda na skarpie coś co pięknie wygląda i przyjemnie pachnie.
Zaprasza pełno pszczół i trzmieli.
Lawenda zwiewnie poruszająca się na wietrze jest przepięknym dodatkiem w ogrodzie.






Taras i niewielka skarpa - spójrzcie jak można ciekawie zaaranżować takie miejsce.
Jest nawet niewielkie drzewo, donica i o byliny zadarniające skarpę.





Półkowy sposób na wysoką skarpę.






Rewelacyjny pomysł - dużo pracy ale efekt powala z nóg.













Elementy drewniane są również naturalnym dodatkiem w projektowaniu skarpy.
Materiał mniej trwały i wymagający regularnej konserwacji.