środa, 4 sierpnia 2021

Pnącza do ogrodu nad którymi warto się zastanowić przed zakupem

Witajcie moi kochani czytelnicy. :)

Dzisiejszy post będzie dotyczył mojej opinii, na które rośliny pnące trzeba zwrócić uwagę przy zakupie. Pnącza, które mogą być kłopotliwe lub wymagające. Chciałabym zaznaczyć, że uwagi są na bazie moich doświadczeń być może ktoś ma inne zdanie na temat pnączy o których ja wspominam. Moje uwagi są subiektywną oceną. Wyszukałam 5 popularnych roślin pnących,

1. Milin Amerykański - przepiękne pnącze ale dość silne, przynajmniej po kilku latach od posadzenia. Potrafi być dość nieokiełzane, wymaga silnej podpory i ciągłego pilnowania wyrastających tu i ówdzie wąsów. Pnącze wymaga regularnych zabiegów podcięcia pozostawione same sobie po prostu może być dość agresywne. Jeżeli obok pnącza będzie rosła jakaś roślina, jeżeli nie przypilnujemy pędy milina po prostu ją zagłuszą.

 


 


2. Rdest Aubera -  roślina znana również pod nazwą jako rdestówka. Z własnego doświadczenia mogę napisać, że byłam posiadaczką rdesta i go usunęłam. Pnącze było problemowe. W okresie lipca i sierpnia potrafiło chorować i gubić liście . Niestety nie wiem czemu, miało zarówno dobrą ziemie, nasłonecznienie i rdest nie polubił mojego tarasu,. Roślina była również podatna na czarną mszycę. W dodatku po usunięciu wyrastało jeszcze tu i ówdzie pnącze rdesta. Ciężko było je usunąć z miejsca w którym rósł. Pnącze dość silne dość ekspansywne. Dobry do obsadzania starych murków lub płotów.

 


 

 

3. Winobluszcz pięciolistkowy - wiem wielu z Was go pewnie zna :) Jest przepięknym pnączem, które wybarwia się zjawiskowo w porze jesiennej w odcieniach pomarańczy i czerwieni. Niestety jest też dość ekspansywną rośliną. Pnącze posadzone w jednym miejscu będzie wypuszczało nowe odrosty w innym. Dość duży przyrost - trzeba przycinać i pilnować. U mnie w ogrodzie pomimo usunięcia korzeni i kłączy winobluszcz rośnie sobie w najlepsze. Swojego czasu miałam zapytania od Klientów co robić aby winobluszcz nie był tak ekspansywny :) Nie ma na niego rady.

 

 

 





4. Glicynia - przepiękne pnącze, ale nie w każdy miejsce w Polsce. Mieszkam na północy i podchodziłam 2 razy do sadzenia tego pnącza. Pomimo solidnego okrycia zawsze przymarzało po zimie, więc odpuściłam. Wiem, że w wielu zakątkach Polski glicynia potrafi cudownie kwitnąć, wręcz bezproblemowo. Warto pamiętać , że strefa mrozoodporności tego pnącza to STREFA 6A.

 

                                                        zdjęcie: pinterest.com

5. Przywarka japońska - dla cierpliwych. Wyjątkowe pnącze, wyglądem przypominające hortensję pnącą. Po posadzeniu wymaga cierpliwości w oczekiwaniu na jej znaczny przyrost. Książkowe dane mówią o 4 latach po posadzeniu i pewnie tyle będzie. Po 4 latach przywarka nabierze tempa i nawet będzie kwitnąć pięknym białym kwiatem. W naszym ogrodzie przywarka wystrzeliła w 3 roku po posadzeniu.


                                                        źródło: pinterest.com


Jeżeli macie swoje własne zdanie chętnie je usłyszę w komentarzach :) 


Do usłyszenia

Agnieszka


wtorek, 20 lipca 2021

Dlaczego tak lubię tawuły w ogrodzie ?

 Witajcie moi kochani czytelnicy bloga :) 

Dziś będzie kilka słów o tawułach. Na moim blogu znajdziecie garść historycznych wpisów, które odnoszą się do poszczególnych odmian tych roślin.Więc dla zainteresowanych odsyłam - można poszperać po moich wpisać i coś znaleźć.

Chciałabym Was zachęcić do sadzenia tawuł w ogrodzie. Tawuły to jedne z moich ulubionych i ukochanych roślin, które po prostu muszą mieć swoją racje bytu. Nigdy nie liczyłam mojego przybytku ale jest pokaźny i tak naprawdę tawuły goszczą w każdym kącie naszego ogrodu.

Tawuły należą do krzewów liściastych, w zależności od odmiany mogą rosnąć jako wysokie krzewy na ok 2 - 3 m lub jako niskie do 30 cm. Nie jest to roślina zimozielona, a więc tawułom opadają liście na zimę. Wymaga regularnego cięcia - bo co roku ma nowe przyrosty. Najpiękniejsze są kwiaty , to spektakularne zjawisko. Nie wypełniają wonią otoczenia ale to właśnie w tych kwiatach się zakochałam i one pokierowały moim zachwytem.

Pora kwitnienia tawuł jest również różnorodna. Jak to wygląda w zależności od odmiany.

Tawuła szara Gerfsheim kwitnie wczesną wiosną i jest piękną oznaką białego koloru w ogrodzie. Obficie kwitnie w bieli. Niestety wymagane jest dla niej dość spore miejsce, bo rośnie do ok 2 metrów wysokości i tyle samo szerokości a nawet i więcej. Wiosenne tawuły to również tawuła nippońska, tawuła śliwolistna, tawuła trójłatkowa, tawuła von Houtte`a. Ta ostatnia również obficie kwitnie w okresie wiosennym.

Do wysokich tawuł zaliczyć można również tawułę Douglasa odmiana Menziesil. Taką odmianę również posiadam w swoim ogrodzie. Ładnie zakrywa miejsce z koszem na odpady. Niestety co roku żeruje na niej czarna mszyca więc stosuje oprysk . Jest to dość silne zjawisko i nie jest spowodowane bliskością kosza, ponieważ w innym miejscu również gad ją atakuje :) Ta odmiana ma przepiękne różowe kwiaty , podłużne, przypominające "puszki ". Wymaga dość dużo miejsca . Rośnie na ok 1,5 cm wysokości i co roku rozrasta się dość znacznie na boki. 

 



Z niskich królowych i księżniczek Tawuł mamy spory wybór - tawuł japońskich, różniących się między sobą wysokością, kolorem kwiatów,liści, porą kwitnienia oraz pokrojem. Dla mnie każda odmiana zasługuje na uwagę. 

Anthony Waterer, Crispa, Froebeli. Na miejsca w rabatach w których chcemy przyciemnić jasną barwę warto zastosować tawuły o ciemnych zielonych liściach, natomiast w miejsca gdzie chcemy rozjaśnić warto wykorzystać tawuły o żółtych liściach( Golden Princess, Goldflame, Goldmund).

Tawuła jest o tyle wdzięcznym krzewem, że pięknie prezentuje się zarówno w obrośniętej innymi roślinami rabacie np. w towarzystwie traw ozdobnych, krzewów zimozielonych, bylin, jak również jako roślina na obrzeża . Tawuły można posadzić jako samodzielny krzew bez żadnego towarzystwa i wtedy również wyglądają imponująco.

I teraz UWAGA!!

Piszę to na przykładzie własnego doświadczenia. 

Moje tawuły nigdy nie zachorowały, nigdy nie przymarzły - po prostu są bez problemowe, Na ogrodach u moich Klientów nigdy nie spotkałam się z sytuacją aby były to problemowe rośliny. Zawsze polecałam je jako krzewy, które dobrze się uprawia. Dodatkowo są wytrzymałe na susze, chyba, że warunki są drastyczne (długotrwała susza) to liście mogą się zwinąć a roślina pokrojem przypomni zwiędniętego kwiatka

Dla miłośników pszczół - tawuła jest rośliną miododajną i motylo-lubną:) Sadząc tawułę gwarantuję Ci, że będziesz mieć mnóstwo tych owadów wokół krzewów.

Jeszcze jeden plus - w szkółkach ogrodniczych, tawuły są w bardzo przystępnych cenach. Więc jeżeli nasz budżet jest ograniczony a chcemy mieć piękną rabatę - kupno tawuł będzie dobrym pomysłem.

Dla uwiarygodnienia tego co piszę załączam zdjęcia w pełni lata z tego roku z naszego ogrodu. Troszkę się spóźniłam, bo część odmian już przekwitła. Sami zobaczcie. Jeżeli będziecie chcieli wiedzieć coś więcej zachęcam do lektury moich archiwalnych postów lub zapytajcie na mojego maila blog@alejakwiatowa.pl :)

 











 

Trzymajcie się ciepło i korzystajcie z lata póki trwa :) 

Upalnie pozdrawiam

Agnieszka




poniedziałek, 21 czerwca 2021

Z wizytą po naszym ogrodzie

 Dziś będę mało pisała a więcej fociła :) 

Wielu z Was prosi mnie abym załączyła zdjęcia obecne z ogrodu. Przypominam, że aktualne zdjęcia wrzucam prawie codziennie na mój profil FB , który jest widoczny w stopce po prawej stronie. 

 

Widok od strony wejścia do domu :)


widok od strony wejścia do domu



Nasz kącik pod lipą amerykańska


Rodgersja - jestem w niej zakochana :)


Widok na ogród z daleka :)




środa, 26 maja 2021

Mała szklarnia drewniana budowana domowym sposobem

Dziś kilka słów o naszej szklarni, która została zbudowana niedawno. Wyzwanie przyjął mąż :) Założenie było takie - szklarnia ma być drewniana, niewielkich rozmiarów, nakryta folią. W początkowej fazie projektu wyzwaniem dla nas było miejsce. Może trudno Wam uwierzyć ale w naszym ogrodzie trudno znaleźć wolną przestrzeń nawet na szklarnie. Do wyboru było miejsce w głębi ogrodu, ale stwierdziliśmy , że jest zbyt zacienione , druga sprawa trzeba by było włożyć sporo pracy w przygotowanie tego miejsca pod szklarnie. Potem chcieliśmy wybudować na tyłach ogrodu tak aby szklarnia zachodziła lekko na wjazd. Jednak i ten pomysł nie był zbyt dobry, ponieważ zwężał by miejsca parkingowe dla stojących tam aut. W końcu wybór padł na miejsce przed składzikiem drewna. Idealnie nasłonecznione praktycznie cały czas. Z łatwym dostępem , bez zbytniej inwazji i wywożenia gruntu. W sumie tam kiedyś był nasz warzywnik

I tak powstała nasza szklarnia.

Szklarnia ma wymiary ok 2x3 m - czyli łącznie ok 6 m2. Posiada boczne drzwi i małe okienko w bocznej części. Takie dojście powietrza doskonale wystarczy aby w szklarni był przewiew.

Do foliowania szklarni zakupiona była folia 9 - sezonowa biała. Niestety w trakcie kładzenia popełniliśmy trochę błędów - potem już szło lepiej. Obraliśmy inną taktykę. Folia mocowana była takerem a potem na przykręcone listewki.

 

 

Na zdjęciu pewnie tego nie widać, ale dach pokryty jest falistą płytą . Na początku była folia, ale stwierdziliśmy aby położyć falisty dach. Dach posiada spadek taak aby woda mogła swobodnie spływać na dół. Dach posiada boczne maskownice aby nie podwiewały dachu



Nasza szklarnia posiada nawodnienie kropelkowe. Wiem wiem, za moment odezwą się niektórzy z postem za blisko posadziłaś pomidory. Zdaję sobie z tego sprawę cóż będę bardziej uszczykiwać. Odmiany też nie należ do dużych i wysokich. Po prostu miałam za dużo sadzonej pomidorów i żal było utylizować. Natomiast w donicach u nas nie zdaje to egzaminu. Po deszczowym lecie wchodzi zaraza i po pomidorach.


Nie widać tego na zdjęciu wewnątrz na suficie są listewki, które będą pomocne w wiązaniu pomidorów to już na dniach :) 



Drewno było zakupowane w Castoramie, przed położeniem folii zostało zaimpregnowane. Folie zakupiłam na allegro, w marketach mieli zieloną lub niebieską mi zależało na przezroczystej. Szklarnia przytwierdzona jest do bloczków betonowych. W środku ma betonową ścieżkę. Koszt całkowity to ok 1500 zł wliczając w to drewno, impregnat, folie, okucia, łączniki, dach itp.

Dla mnie jest piękna i jedyna w swoim rodzaju. Czasami przypomina mi kiosk ruchu :) Ale co tam.

Uważam, że mój mąż wykonał wspaniałą pracę  - jestem szczęśliwa :)


poniedziałek, 13 lipca 2020

Rozchodnik kaukaski w moim ogrodzie

Witajcie kochani po długiej przerwie.

Dzisiaj napiszę słów kilka o pięknym i popularnym rozchodniku kaukaskim. Z pewnością ta niepozorna bylinka cieszy oko w wielu Waszych ogródkach, być może nie wiecie , że to rozchodnik i jesteście jego posiadaczem..więc dzisiaj Wam w krótkim opisie streszczę co lubią i jak rosną te przepiękne zadarniające bylinki.






W naszym ogrodzie rozchodnik kaukaski rośnie od początku powstania ogrodu czyli od ok. 14 lat. Jest dla mnie rośliną, która zapełnia luki w kamieniach, na skarpie, w wolnych miejscach przy brzegach rabat kwiatowych.Uwaga!!! Idealna roślina do zadarniania obrzeży rabat. Pięknie komponuje się na kamieniach, głazach, na żwirku. Jest bezproblemowa w obsłudze, jedynie w okresie suszy będzie słabiej się rozrastała. Nie potrzebuje żyznej ziemi, dobrze rośnie na ubogiej ziemi, a nawet na piaszczystej (nasza skarpa jest piaszczysta i rozchodnik doskonale sobie tam radzi).






Rozchodnik kaukaski naturalnie rośnie na skalistych zboczach i pastwiskach w Turcji, okolicach Kaukazu oraz północnego Iranu. 

Rozchodnik kaukaski charakteryzuje duża wytrzymałość i bezproblemowa obsługa. Uwielbia miejsca słoneczne, ale w półcieniu i cieniu też sobie poradzi. Charakteryzuje się dość szybkim wzrostem (zauważyłam, że zwłaszcza w wilgotne lato). Tworzy wyjątkowo piękne poduchy. Ale uwaga rozchodnik trzeba trzymać w ryzach kiedy za bardzo wychodzi poza swój obręb, należy go po prostu urywać i pilnować aby nie rozgości się na innych roślinach. 
Mój rozchodnik nigdy nie przymarzł, zawsze pięknie odrasta na wiosnę, więc nigdy też go nie okrywałam.






Najpopularniejsze odmiany rozchodnika kaukaskiego to m.in Purpurteppich, Veriegatum, Coccineum, Roseum (moja odmiana)

A jak rozmnażać rozchodnik ? To bardzo proste - ja używam do tego małej łopatki ogrodowej. Podważam ziemie z "garścią poduszki" i przenoszę w nowe zaplanowane miejsce. Po włożeniu w przygotowany dołek, lekko przygniatam aby się przyjęło, pamiętam o podlewaniu jeżeli nie pada i gotowe. W ten sposób rozchodniki doskonale przyjmują się w nowym miejscu.

Jeżeli jeszcze nie macie tej rośliny w swoim ogrodzie, zachęcam do nabycia , koszt w szkółkach jest niewielki. Można też rozejrzeć się czy życzliwa sąsiadka lub koleżanka nie ma urodzaju na rozchodnik kaukaski :) 








środa, 1 kwietnia 2020

Hortensja bukietowa PINK DIAMOND

PINK DIAMOND (Interhydia) - odmiana hortensji bukietowej wyhodowana przez Roberta i Jelenę de Belder z arboretum Kalmthout w Belgii w 1980 roku. Pink Diamond była pierwszą odmianą , która do tego gaunku wprowadziła nową kolorystykę kwiatów.






Hortensja bukietowa w odmianie PINK DIAMOND ma wyprostowany pokrój o kształcie zaokrąglonym i sztywnych wyprostowanych pędach. Hortensja ta osiąga wysokość ok 2 - 2,5 m i podobną szerokość. Okres kwietnienia VII - IX. Pink Diamond wytwarza na końcach pędów gęste piękne wiechy kwatów o kształcie stożka (wymiarach długości ok 30 cm i szerokości ok 20 cm!). Białe płatki dość szybko przebarwiają się  na kolor jasnoróżowy, różówy do czerwonego. 








Intensywność koloru kwiatów jest uzależnionia od temperatury i nasłonecznienia. Zasychające wiechy stanowią ozdobę w ogrodzie zimową porą. Krzew jest mrozoodporny i w naszych polskich warunkach doskonale sobie radzi.  








źródło zdjęć: pinterest.com

piątek, 21 lutego 2020

Hortensja bukietowa LIMELIGHT

Kto mnie zna ten wie, że moje serce jest blisko hortensji i róż. Tak to moje ulubione rośliny, chociaż jakby pomyśleć znalazło by się ich więcej o wiele za dużo :) Dzisiaj trochę o odmianie jednej odmianie LIMELIGHT.






Mam bzika na punkcie nazw odmian i zawsze skrupulatnie notuje to co kupuję. Podobnie jest z hortensjami. Jedną z odmian, która rośnie w naszym ogrodzie jest właśnie ta księżniczka.

Hortensja ta została wyhodowana i wyprowadzona do handlu w 1990 r. przez Pietera Zwijenburga z Boskoop w Holandii. 


Ta odmiana hortensji zachwyca pięknym kwiatem. UWAGA! wiechy są o wymiarach ok 20 - 30 cm oraz ok. 15 cm szerokości, jak rownież niezwykle długim kwitnieniem oraz wytrzymałością na suszę.  








/

Hortensja Limelight jest silnie rozgałęzionym krzewem o regularnym pokroju, osiągającym  wysokość ok 2- 3 m i średnicy ok 2 m. Rośnie dość silnie, jej przyrost jest w granicach 30 cm rocznie. Kwitnie od lipca do października . Kwiaty zmieniają barwę wraz z miesiącami. Na początku Hortensja Limelight ma kwiaty limonkowo - białe, potem śnieżnobiałe a na końcu zielonkaw. KIedy hortensja przekwita kwiatostany stają się w odcieniach różu ( zwłaszcza odmiany rosnące w słońcu).

Odmiana w zupełności wystarczająca do naszych ogrodów jeżeli chodzi o mrozoodporność.  Stanowisko półcień lub słonce ( chociaż ja uważa, że większość bukietówek najlepiej rośnie w półcieniu).

Można prowadzić w formie drzewka.

Kto z Was ją ma ? :)



Z racji tego, ze odnalezienie zdjęć z mojego komputera zajełoby dość dużo czasu załączam zdjęcia z pinteresta. źródło zdjęć: pinterest.com

wtorek, 18 lutego 2020

Ostropest plamisty dobry na wątrobę

Ostropest plamisty Silybum marianum /inne nazwy oset miękki, ostropień podgorzałek, pstrok, podgorzał/ przepiękny wygląd i wyjątkowe zioło na różne dolegliwości. Dla dociekliwych garść informacji poniżej.






WYSTĘPOWANIE

Ostropest plamisty występuję w okolicach Morza Martwego, na Bliskim Wschodzie. W formie dziko rosnącej występuje w Europie oraz Ameryce Północnej. 

Ostropest jest rośliną jednoroczną /ze względu na temperaturę w naszym klimacie/, może osiągać nawet 200 cm. Posiada grubą prostą łodygę. W początkowym okresie wzrostu wytwarza rozetę marmurkowych, dużych, szerokoeliptycznych , mocno pofalowanych lliści.  Fioletowe kwiaty pojawiaja się z końcem maja aż do sierpnia.  Kwiatostan w formie koszyczka na szczycie pędu. Łuski koszyczka pokryte są ostrymi kolcami. Owoce ostropestu to niełupki. Cała roślina jest również pokryta kolcami.









WARUNKI I UPRAWA

Ostropest uwielbia ciepłe, słoneczne miejsce z umiarkowanie żyzną i próchniczną ziemią o odpowiedniej wilgotności i przepuszczalności.

Nasiona ostropestu możemy wysiewac do skrzynek na rozsadę jak również bezpośrednio do gruntu /połowa kwietnia/. Na miejsca stałe , w rzędy co 20-40 cm  na głębokość ok 2 cm, Rośliny zaczynają kiełkować po ok 17-21dniach. Rownież nasiona ostropestu możemy wysiać do donic lub skrzynek do postawienia na tarasie lub balkonie.
Pamiętajmy aby spulchniać ziemie wokół ostropestu, również należy pamiętać aby nie dopuścić do całkowitego wyschnięcia ziemi. Podczas upałów roślinę należy podlewać.  Ostropest w uprawie doniczkowej powinien być nawożony co 6 tygodni. Jeżeli chcemy uzyskać roślinę dwuletnią należy uprawiać ją w donicy. 

Aby zebrać nasiona , należy najpierw ściąć rośliny na wysokość ok 30 cm nad ziemią w momencie, gdy ok 30% kwiatostanów jest już dojrzałych, cechą charakterystyczną jest biały puch na koszyczku. W warunkach ogrodowych , gdy ścina się kilka roślin, można rozłożyć je na płachtach, gazetach na kilka dni i potem wykruszyć nasiona.

Owoc ostropestu zawiera: związki takie jak flawonoligany, flawonoidy, olejki lotne, gorycze, aminy biogenne.





WŁAŚCIWOŚCI LECZNICZE

Ostropest jest znany ze swoich właściwości wspomagających pracę wątroby. Wyciąg z owoców chroni ją przed szkodliwymi wpływami, pomaga przy regeneracji. Oprócz tego ostropest wykazuje działania przeciwzapalne i ochronne, stosowany jest zwłaszcza przy dużych niestrawnościach. Ostropest jest tak skutecznym lekiem, że może nawet ochronić nas przed trucizną muchomora sromotnikowego. 

Ostropest hamuje podział komórek nowotoworowych, zapobiega marskości i stłuszczeniu wątroby. Jest również pomocny w walce z cukrzycą i nowotworami. Obniża również poziom cholesterolu.






Źrodło zdjęć: pinterest.com
Żródło wiedzy: Monika Fijołek "Zioła w ogrodzie"

czwartek, 6 lutego 2020

Melisa w ogrodzie - uprawa i zastosowanie

Melisa pochodzi ze wschodnich rejonów Morza Śródziemnego. Od wielu wielu lat uprawiana jest jako roślina lecznicza i kulinarna. Obecnie rozpowszechniona na całym świecie.  Ze względu na jej zdolność przystoswania się do warunków klimatycznych, rośnie dziko i jest uprawiana w wielu krajach.








MELISA /Melissa officinalis L./ (inne nazwy - miodownik, pszczele ziele, matcze ziele, rojownik) pochodzi od greckiego słowa melissophyllon, oznaczających dokładnie "liść miodu". Pochodzenie tej nazwy związane jest na pewno z tym, że melisa to roślina miododajna o charakterystycznym , przyjemnym cytrynowym zapachu. I tak melisa, a bardziej jej liście i aromat jaki wytwarza wokół siebie słynie z przyciągania pszczół i motyli. Znalazłam zapis, że w polskiej tradycji ludowej pszczelarze nacierali wnętrze ula liścmi melisy, co miała zachęcić młode pszczoły do zagnieżdzenia się w tym miejscu.








UPRAWA I PIELĘGNACJA

Melisa dorasta do 60 cm wysokości, w niektórych warunkach również do 100 cm (chociaż takiej melisy nie widziałam). To bylina o czterokanciastych, sztywnych łodygach. Silnie rozgałęziona. Ma liście ogonkowe, sercowo-jajowate. Kwitnie na biało - białe kwiaty , skupione są w okółkach górnych liści. Cała melisa pokryta jest cienkimi,  gęstymi włoskami. Owocem melisy jest rozłupka.

Melisa wymaga żyznych, wilgotnych, wapiennych, ciepłych i lekkich gleb. Najlepiej rośnie na wystawie południowej, miejsce zaciszne i ciepłe. Melisa bezproblemu będzie rosła również w glebie piaszczystej i w półcieniu.

Melisa nie przetrwa bezśnieżnych , mroźnych zim. Dlatego najlepiej aby rosła w pojemnikach, chowanych do środka na zimę. Chociaż muszę Wam nadmienić, że moja melisa z powodzeniem rośnie na zadaszonym tarasie. Chociaż zima w tym roku nie osiąga jakiejś niskiej temperatury. Okrywanie melisy nie wiem czy ma sens i czy ona przetrwa bo nie stosowałam tej metody.

Melisę uprawia się z rozsady wysiewając rośliny w marcu do skrzynek  albo na rozsadniku w listopadzie. Rośliny od wysiewu kiełkują w ciągu 8-10 dni. Melisa rozmnaża się rownież przez podział starszych roślin do gruntu najlepiej wykonać ten zabieg - na wiosne lub jesień. Melisa rozsieje się nam również samoistnie jeżeli pozostawimy ją do jesieni z kwiatami.  W uprawie melisy mogą wystąpić takie szkodniki jak: skoczki, mszyce, pchełki.

Zachęcam do doniczkowej uprawy melisy np. na tarasie lub balkonie. 







W JAKI SPOSÓB ZBIERAĆ MELISĘ

Pierwszy zbiór uzyskuje się już w sierpniu po posadzeniu melisy do gruntu wiosną. Rośliny zbiera się z pąkami kwiatowymi, w słoneczne dni ścinając pędy ok 10 cm nad ziemią.  Od drugiego roku uprawy ziele zbiera się dwukrotnie: w czerwcu i we wrześniu. Ścięte rośliny suszy się w przewiewnym, zacienionym miejscu rołożone na płachcie lub związane w wiązki. Po wysuszeniu liście się wykrusza i przechowuje w pojemnikach. 


BOGATY SKŁAD CHEMICZNY MELISY: ziele lub liść melisy zawiera olejek etyryczny w ilości 0,3 - 1% w skład którego wchodzą: cytral, linalol, cytronelal, oprócz olejku surowiec zawiera: garbniki, fenolokwasy, związki triterpenowe, śluzy.








ZASTOSOWANIE:

Obfotość składników chemicznych wpływa na to, że melisa stosowana jest w leczeniu wielu dolegliwości, schorzeń i chorób.

- olejek etyryczny przynosi ukojenie i spokojny sen
- pomaga w leczeniu opryszczki
- pomaga walczyć z deficytami w chorbach pamięci (Alzheimer)
- doskonała na dolegliwości żołądkowe
- na leki i bezsenność
- jako dodatek do potraw
- wspomaga naturalną regenerację organizmu


Zapraszam jak zawsze do komentowania - może Wy macie jakies przygody z melisą, przepisy, porady z checią opublikuje na FB lub instagramie. 

źródło zdjęć: pinterest.com

wtorek, 4 lutego 2020

Kącik zielarski w ogrodzie - inspiracje i przykłady

Dzisiaj chciałabym poruszyć temat kącików zielarskich w ogrodzie. To początek moich artykułów w lutym na temat ziół, tworzenia rabat ziołowych itp. Tym postem chciałabym Was zainspirować do tworzenia w swoich ogrodach małych lub dużych kącików zielarskich. Być może już je macie albo zastanawiacie się nad nimi. Zachęcam naprawdę warto.

Kącik zielarski to cudowna rzecz, dobrodziejstwo i dar natury. Ale uwaga!! o ile mamy na to czas i będziemy to lubić! Nie można się zmuszać bo to modne, albo ma to sąsiadka. To bardzo istotne. Założony kącik zielarski nie może od tak po prostu żyć swoim życiem. Będziemy mieli jakieś obowiązki, trzeba będzie pilnować czy nic złego nie dzieje się w zakresie szkodników i chorób. W czasie suszy nasz kącik zielarski będzie potrzebował wody - no chyba, że zdecydujemy się na opcje z nawodnieniem. Poza tym wskazane będzie dbanie o to aby zioła nie ulegały nadmiernej ekspansji.

Tak naprawdę kącik ziołowy może mieć również posiadacz mieszkania w bloku bez balkonu. Moje propozycje są skierowane do wszystkich nie tylko dla mieszkańców domków jednorodzinnych.

Chciałam Wam również powiedzieć, ze w tym roku mój kącik ziołowy ulegnie przemianie. Zawsze był on na rabacie tzw. grządce warzywnej plus w doniczkach na tarasie. W tym roku zbuduję tzw drewnianą konstrukcje z miejscem na podziałki z ziemią. Zresztą będę z pewnością o tym pisała bliżej wiosny.

A dlaczego Was zachęcam , sami wiecie - bo to zdrowa opcja prosto ze swojej uprawy.I to na tyle, to jedno zdanie powinno dać odpowiedź na wszystko. A więc moi kochani zioła, zioła i jeszcze raz zioła. Zachęcam i czytajcie kolejne wpisy, przyjrzę się bliżej poszczególnym ziołom tak aby ułatwić Wam wybór co warto posadzić w swoim kąciku zielarskim.

Zachęcam również do odwiedzin mojego profilu na FB oraz instagramie.



Biorąc pod uwagę propozycję na poniższym zdjęciu jeżeli mamy dostatecznie dużo miejsca to DZIAŁAMY. Podłożem jak widać są tu trociny i kora. Zbudowane zostały formy z desek wypełnionych agrowłókniną, która ułatwia utrzymanie kącików w sposób schludny i bez zbędnych chwastów. Tutaj widzimy połączenie kącika warzywnego z ziołowym - ale nic nie stoi na przeszkodzie aby zastosować i taką opcje.







A to propozycja dla tych , co nie mają miejsca lub czasu. Prosta metalowa kratka i umieszczone na niej wiszące doniczki. Kratkę możemy przymocować na balkonie lub nawet w domu w kuchni jeżeli mamy taką możliwość.








Kolejna propozycja dla posiadaczy balkonów. Ta opcja również nie wymaga dużej ilości miejsca. Stojaki, wiszące kwietniki i ulubione zioła. W opcji wiszącej lub w drewnianych donicach stojących. Nie zapomnijmy o wyłożeniu drewnianych donic folią tak aby nie gniły od środka.










Piękny, niepozorny warzywnik i ogród ziołowy. Usytuowany na białym żwirku z drewnianymi donicami. Zieleń warzyw i ziół pięknie współgra z ciemnym drewnem i jasnym żwirem. Zwróćcie uwagę , że zastosowano tutaj dodatkowe siatki przed szkodnikami.






Jeżeli mamy wysoki płot to ta propozycja będzie z pewnością dla nas. Być może jest takie miejsce, które szpeci nasze podwórko a jest to jakaś nie ciekawa ściana z okropną elewacją. Wykonanie tej konstrukcji można zlecić stolarzowi lub wykonać ją samemu o ile ma się takie zdolności. Po posadzeniu ziół w skrzynki,  powstała kompozycja będzie ubogacać takie miejsce swoją zielenią i zapachem.

Możemy również wykorzystać schodki , drabinki stojaki - są dostępne w wielu sklepach również w naszym link tutaj.










Kiedyś miałam podobną wersję jak poniżej na zdjęciu poniżej ale kojarzyło mi się to z nagrobkami. Tak ....nie śmiejcie się tak im się to kojarzyło. Ale ta wersja nie musi Wam się kojarzyć podobnie jak mi.






Zioła w drewnianych skrzynkach umieszczonych np. pod ścianą budynku.








Ta propozycja przypomina mi targ. Drewniane skrzynie wyłożone na ławie. To również ma swój urok i klimat. Na skrzyniach ozdobne napisy z tym co znajduje się wewnątrz.




Dzisiaj to na tyle zachęcam do komentowania i odwiedzenia naszych profili na FB oraz Instagramie.

Uwaga wszystkie zdjęcia pochodzą z serwisu : pinterest.com