środa, 15 marca 2017

Co piszczy w trawie w ogrodzie w Alei Kwiatowej

Mimo, że nie ma już dawno śniegu przedwiośnie jest zimne i szare. Mimo to ciągle czekam z utęsknieniem na dłuższe chwile, które będzie można spędzać w ogrodzie. Na razie udało mi się zyskać niecały 1 dzień i popołudnie na porządki w ogrodzie, jednak przy takim areale i zaniedbaniu jesiennym to za mało. Dzisiaj dla odmiany słońce piękne, ale wiatr mógłby urwać głowę :)

Porządki samej przedniej części zajęły tyle czasu, że można to obliczyć w dużych workach z odpadami :). W częsci przedniej ścięłam i uporządkowałam pięciorniki, które po sezonie rozrastają się na wszystkie strony.





Forsycja cała w pączkach czeka na swój start




 Wielkie cięcie pięciorników w przedniej części



Nasza pomocnica - hmmm chociaż czasami się zastanawiam , że raczej duży szkodnik :)

 



Mąż podrasował drewniane krążki w trawie
 


To nie są odpady z całego ogrodu - tylko z części z przodu :) 
 




A to małe co nieco zielone z ziemi - hiacynty, krokusy, tulipany, liliowce...