poniedziałek, 12 czerwca 2017

Moje dzikusy - czyli róże naturalne - dzikie

Kocham róże naturalne /dzikie/ i szlachetne. Moja przygoda z nimi zaczęła się w zeszłym roku- posadziłam 20 odmian róż naturalnych. To drugi rok ich życia w moim ogrodzie. W zeszłym roku jeszcze niektóre nie kwitły - miały pojedyncze kwiaty . W tym roku każda ma pełno pączków - zaczynają swój koncert kwiatów.

Zainspirowana wywiadem Mai w ogrodzie - odcinkiem w którym pewien Pan uprawiał te róże w swoim ogrodzie - stwierdziłam, że bardzo mi się podobają te róże więc czas aby zagościły w ogrodzie Alei Kwiatowej.
Tutaj przesyłam linka do odcinka

https://player.pl/programy-online/maja-w-ogrodzie-odcinki,314/odcinek-562,roslinna-apteka-doktora-artura,S00E562,54430.html

Długo nie trzeba było czekać - mąż usłyszał moje marzenie i za kilka miesięcy trafiła w moje ręce pokaźna paczka z sadzonkami róż z Rosarium od Państwa Chodun.

Znam wszystkie za i przeciw tych róż - ale najbardziej co przemówiło dla mnie za ich posadzeniem w naszym ogrodzie - to owoce /możliwość wykorzystania do dżemów,nalewek/, kwiaty i łatwość pielęgnacji w porównaniu z różami rabatowymi i ogrodowymi. Róże naturalne - dzikie - są odporne na choroby, dobrze klimatyzują się w każdych warunkach - są również odmiany, które spokojnie możemy posadzić w cienistym miejscu. Jedyną wadą jest ich dominacja  - czyli wychodzące tu i ówdzie nowe odrosty.
Czas pokaże jak będą czuły się naszym ogrodzie. Już nie mogę się doczekać tego spektaklu kwitnienia. Paczków jest mnóstwo na dniach powinien być Start.

A oto odmiany które królują w moim ogrodzie:







Róże są jeszcze niewielkie i nie przekraczają 40 cm wysokości. 

Ale już w tym roku kwitną bardziej niż w zeszłym.









3 komentarze:

  1. Śliczne odmiany! Bardzo lubię dzikie róże choć mam w ogrodzie tylko białą. To staruszka, która zawładnęła częścią ogrodzenia i co roku wycinam z niej wagon gałęzi. To rzeczywiście agresywne odmiany rosnące w zawrotnym tempie ale gdy zakwitają nie mają sobie równych. Chętnie dokupiłabym jeszcze kilka ale nie mam już odpowiedniego miejsca. U Ciebie Agnieszko będzie przepięknie gdy sadzonki się rozrosną.
    Przesyłam serdeczne uściski.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna kolekcja dzikich różyczek!! Już nie mogę się doczekać jak pokażesz krzewy obsypane bujnym kwieciem !!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Te pastele i zywe kolory pieknie razem wygladaja. Róze sa okazale a jesli jeszcze bedzie mozna z nich zrobic konfitury, to tylko pozazdrościc. Ja mam w swoim ogrodku tylko jedna odmiane. Wyglada dośc ciekawie, ale nie pachnie tak, jak oczekiwalam. A szkoda, bo roza to wlasnie pachnaca powinna byc.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :) Agnieszka