wtorek, 24 lutego 2015

W oczekiwaniu na wiosnę w ogrodzie

Od kilku dni pogoda sprzyja i to bardzo. Jest cieplej, słońce śmielej wychyla się zza ciężkiego nieba. Powietrze jakby inne. Po najtrudniejszych dla mnie miesiącach jakim są styczeń i luty ruszyłam do ogrodu w wypatrywaniu pierwszych oznak wiosny.

Wszystko jeszcze jest pogrążone w głębokim śnie ale co nieco dostrzegłam.











wtorek, 17 lutego 2015

Rozwiązanie konkursu - KUBECZKI Z SERCEM

Na samym początku - pragnę wszystkim podziękować za udział w konkursie
http://www.alejakwiatowa.blogspot.com/2015/01/konkurs-dla-czytelnikow-bloga-kubeczki.html

Dziękuję za poświęcony czas, pomysłowe odpowiedzi, zaangażowanie i polubienie.
Wybór jak zawsze w takiej sytuacji nie jest prosty.
Zapraszamy na kolejny konkurs już na początku marca.




A OTO ZWYCIĘZCY :)
GRATULUJĘ :)

ZWYCIĘZCY:

Z kubeczka z pewnością bym piła moją ulubioną zieloną herbatę, zaraz po powrocie z zimowych spacerów :)
Obserwuję bloga jako Egotiste, a banerek umieściłam na pasku bocznym :) Pozdrawiam
egotiste.blogspot@gmail.com

Oh jaki piękny kubeczek! Ja bym z niego nic nie piła, tylko miałabym prezent dla mojej całkiem już dorosłej córki, która ma 14 lutego urodziny, w tym roku już 23! Ups, kiedy to przeleciało...
A ona pewnie piłaby tylko herbatę owocową...
Serdeczne gratulacje!
m.

proszę o podanie na adres: sklep@alejakwiatowa.pl adresów dostawy :)

środa, 11 lutego 2015

Apetyt na nowe róże do ogrodu

W zeszłym roku obiecywałam sobie , że żadnych róż - przynajmniej w tym roku, niestety apetyt okazał się większy i planuje kolejne różyczki do swojego grona 40 odmian. Podobają mi się róże rabatowe wielokwiatowe, róże historyczne oraz róże pnące i płożące. Ograniczyłam się do 10 sztuk - ciągle przeglądam ofertę i trudno mi się zdecydować.

A to moje róże z zeszłego roku:

































niedziela, 8 lutego 2015

Rdest "Auberta" usunąć czy nie?

Okres zimowy pomimo tego, że leniwy od ogrodu to aktywny w głowie - czyli w planach na rok 2015. Zastanawiam się co w tym roku zrobić w ogrodzie, co dokończyć, ewentualnie jaką nową rewolucję szykować. Sen z powiek spędza mi Rdest Auberta, który rośnie zaraz przy tarasie i pnie się po pergoli kratkowanej. Miałam zamierzenia aby gęsto obrósł, a potem jeszcze puścić go na balkon.

Jeszcze 3 -4 lata temu było dla mnie ważne aby "coś obrosło" kratkę, aby odsłonić się od gapiów ulicy i aby stworzyć zaciszny kącik. Ponieważ miejsce było typowo wietrzne i z przeciągiem postanowiłam posadzić rdest auberta.

Po tych 3 - 4 latach rdest rozrósł się w taki sposób , że zaczął tworzyć gęstą zasłonę na pergoli.
W zeszłym roku stoczyłam walkę z czarną mszycą, która zlepiła cały rdest. Było to na tyle uciążliwe, że owy czarny pył spadał na stół na tarasie, krzesła itp. - lepiąc wszystko czarną mazia. Rdest dał mi się we znaki. Pomimo pryskania (co byoł bardzo trudne) co był spokój na kilka dni, za tydzień znów "czarna mszyca powracała". Borykałam się również problemem tzw żółtych opadających liście po miesiącu lipcu. Do tej pory nie wiem czym to było i jest spowodowane.
Dzisiaj w tym miejscu nie panują już takie przeciągi, Ogród na tyle zarósł, że gęsty szpaler krzaków i iglaków przy płocie w zupełności zasłania widoki dla gapiów.

Zastanwiam się, czy nie wyciąć tego rdesta, w sumie zawsze mażyłam o różanej pergoli, którą gdzieś tam odpuściłam z powodu "przeciągów w tym miejscu".

Rabata i miejsce do wsadzenia pnącza jest również specyficzne to palące słońce "strona południowa".
W domu mam jednego przeciwnika mojego pomysłu :( Rdest nie spełnia moich oczekiwań przede wszystkim walorów estetycznych - a to przecież taras więc widok musi być przyjemny dla mnie i gości.

Myślałam równiez o powojnikach ale tych szybko rosnących i bezproblemowych.

Czy macie dla mnie jakiś pomysł na obsadzenie tego miejsca ?

ROK 2013 









ROK 2014