sobota, 31 stycznia 2015

KONKURS dla czytelników bloga KUBECZKI Z SERCEM

Nie wiem kiedy to minęło 2,5 roku - czy to dużo czy mało, sporo. Nawet przegapiłam rocznicę :). Pierwszego posta napisała dokładnie w sierpniu 2012 roku http://alejakwiatowa.blogspot.com/2012_08_01_archive.html .

Dziękuję Wszystkim stałym i nowym czytelnikom bloga za obecność i za komentowania o tym co piszę. Dla mnie największą niespodzianką jest to, że mogę z Wami pisać oraz , że ktoś to czyta i znajduje czas na komentowanie. Sama mam z tym problem aby być na ulubionych blogach.

Chciałabym podarować z okazji swojej rocznicy blogowej  kubek porcelanowy z serduszkiem.


Zasady są proste:

1. Pozostaw komentarz pod postem - co będziesz piła/pił w kubeczku
2. Proszę o podlinkowanie zdjęcia reklamowego z kubeczkiem na swoim blogu
3. Z chęcią zobaczę Cię jako obserwatora mojego bloga
4. Jeżeli nie posiadasz bloga nic straconego pozostaw w komentarzu swój adres e-mail
5. Nagrodę otrzymują dwie osoby - losowanie 14 lutego :)











piątek, 23 stycznia 2015

Niedoceniony ale nieoceniony kominek w moim domu

Czasami nie doceniam kominka w domu - nie każdy go ma i może celebrować wieczorne leżakowanie na kanapie z winem w ręku i dobrą książką w tle migoczących palących drewien.  Przed budową domu kominek był moim marzeniem - jak to dom bez kominka, musi być. koniec kropka.

Na początku kominek stał się najważniejszym źródłem ogrzewania - od października do wczesnej wiosny paliło się w nim codziennie i praktycznie przez cały czas - w końcu musiał ogrzewać cały dom. Z chwilą pojawienia się córki na świecie i pojawienia się innych obowiązków - odpalanie w kominku i dbanie o to aby ciągle w nim był żar stało się trudnością, a powroty do zimnego domu nie należały do przyjemności.
 Kominek stał się rutynowym obowiązkiem, czasami uciążliwym. Przypominał raczej o obowiązku czasami o żmudnym rozpalaniu - w zależności od tego jakie drewno było w szopce. 2 lata temu zamontowaliśmy piec na ekogroszek - aby było szybciej, sprawniej i łatwiej , może też ekonomicznej. Rzeczywiście komfort jest nieporównywalny, wszystkie pokoje i łazienki dogrzane.
Bezproblemowe powroty do ciepłego domu i ten czas jaki zyskałam na całej operacji odpalania kominkiem.
Jednak kominek nadal króluje w domu - może nie ma już przypisanej roli głównego Administratora Grzewczego ale jest odpalany z przyjemnością.

Palenie w kominku stało się znów frajdą , a nawet ta niecodzienność ognia w kominku znów pomogła zatęsknić za pięknym widokiem palonego drzewa , ciepłem i klimatycznym kolorem oraz tą magią grania blasków z kominka w ciemnym salonie.




Kominek przechodził wiele wizualnych metamorfoz w moim domu (zdjęcia niestety zakopane gdzieś w archiwum) ale początki były od ogrzewania bez zabudowy z samym gołym wkładem. Potem był obudowany płytą oraz pustakami. Obłożony (nie wiem czemu) jakimś dziwnym chropowatym łupkiem , który kolor miał ni to jasny błękitny ni to mdły kremowy. Okropność, po 2 latach zeskrobałam go do golasa. Przyszła cegła czerwona starodawna. Ciemny i intensywny kolor po roku zmienił swoją barwę na kolor szary - w ostateczności przemalowany na biały.

Jeżeli jesteście w trakcie budowy domu i zastanawiacie się nad sensem posiadania kominka - nie zastanawiajcie się tylko montujcie, Co do teorii czy można ogrzewać kominkiem dom czy nie - to już opinia subiektywna, wiadomo każdy odnajduje się we własnej optymalnej dla siebie metodzie ogrzewania.

Jeżeli posiadacie kominek pamiętajcie aby celebrować chwile przy kominku.

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Uprawa ziół w domu

W tym roku obiecałam sobie zrobienie miejsca na warzywniku na zioła. Z racji tego, że za oknem jeszcze zima, plany trzeba odłożyć do wiosny. Ale w okresie niesprzyjającej aury dla roślin  - zioła możemy spokojnie uprawiać w domu. Uwielbiam dodawanie świeżych i pachnących ziół do potraw. W kuchni dobrze je mieć pod ręką  - na parapecie, wieszaku albo innej półce, która byłby przeznaczona na taką hodowlę. Osłonki i donice nie muszą być tradycyjne -  można wykorzystać puszki po kawie, słoiki, drewniane skrzynki to co przyniesie nam pomysł w głowie.

A jak to jest u Was uprawiacie zioła w domu ? :)

zdjęcia /pinterest/










środa, 14 stycznia 2015

Sypialnia w czerwieni - nie - czyli remont na horyzoncie


Po głowie chodzi mi moja sypialnia w parze z wiatrołapem czyli remont i zmiana oraz inny wystrój wnętrza - ale najpierw o sypialni.

Nie wiem czy już tu kiedyś pisałam, że niefortunnie kiedyś wymarzyłam sobie sypialnie w czerwieni. Dzisiaj tego bardzo żałuję - powiem wprost męczę się w tym kolorze. Jest za mocny, przy nim się nie odpoczywa, można powiedzieć energia buzuje a myśli nabierają tempa co w sypialni nie jest wskazane. Pewnie część z Was , zresztą sama znam takie osoby lubuje się w intensywnych czerwieniach nawet w sypialni - dla mnie po 2 latach kolor stracił swój styl i stał się utrapieniem. Brakuje mi czasu aby zrobić coś innego, dodatkowo marzą mi się jasne meble w sypialni a nie ciemne wenge, jakie mam obecnie. Więc jeżeli miałabym robić remont wolałabym zrobić to w całości - wiadomo sprawa się przeciąga. Sypialnia ma ok 25 m2 więc jest spora, na poddaszu czyli ze skosem z oknem balkonowym i widokiem na las. Do zrobienia jest również szafa w skosie - stara szafa się ulotniła więc odzież wisi na tymczasowym pałąku. Chciałam zrobić tańszym kosztem szafę za zasłoną ale w sypialni ze skos więc byłby problem z zasłoną na skosie. Rozglądam się za szafami byc może w oko wpadnie coś solidnego i nie za drogiego.

Pierwsza inspiracja jest taka aby była to sypialnia w kolorze turkusowo - biało - szarym z piękną mięciutką narzutą lub kocem, modnymi poduszkami oraz napisami na ścianie. POMYSŁ JEST gorzej z realizacją :) Nie upieram się przy kolorze turkusowym mogą być biele i szarości. Ważne jest to aby w tej sypialni odpoczywać i czuć się komfortowo i aby była zgodna z tym co podoba się naszym gustom.



Kilka inspiracji w turkusie, szarościach i bieli
/źrodło: pinterest/










czwartek, 8 stycznia 2015

Podsumowanie roku 2014

Początek roku to zawsze czas podsumowań za ubiegły rok.
Długo się do tego zbierałam i musiałam kilka razy przejrzeć bloga aby uprzytomnić sobie co działo się w ogrodzie bo to o ogrodzie będzie mowa.

Zeszły rok 2014 był rokiem spokojniejszej pracy w ogrodzie i rewolucji może dlatego, że więcej było spraw osobistych i prywatnych i niestety (tak..tak) nie było weny ani czasu na ogród. Ale może tak czasami jest, że jest czas kiedy mamy motywacje do robienia w ogrodzie i jest czas kiedy od niego odpoczywamy bo głowę mamy zajętą czym innym. Troszkę mi smutno i mam wyrzuty sumienia, że wiele nie udało się zrobić a i moja praca w ogrodzie nie była taka jak chciałam - ale nie można być dla siebie tak surowym. W tym roku przewyższyły problemy osobiste ( o których z wiadomych względów nie będę pisała), rewolucje zawodowe (2 sklepy) i inne wydarzenia co by usilnie i skutecznie odciągnęły mnie od kochanej zieleni. Również posiadanie domu stanęło pod znakiem zapytania (pisałam o tym na blogu). Na dzień dzisiejszy dom wystawiony jest na sprzedaż w lokalnych ogłoszeniach ale kupców brak.

Chciałam Wam - czytelnikom mojego bloga podziękować za towarzystwo, komentarze i aktywność. Obiecałam sobie aby w tym roku być bardziej aktywną na blogu jako osoba pisząca i komentująca swoje ulubione blogi.


Czas na streszczenie  tego co się działo w 2014 roku :)

Była zima i ptaki dzielnie objadały nasze drzew


Z nowym rokiem pojawił się nowy gość w naszym domu STEFAN


Nadeszła oczekiwana wiosna - szybko zrobiło się ciepło - w ogrodzie pracy było sporo



W prezencie urodzinowym otrzymałam przepiękną laurowiśnie w doniczce. Niestety lekki przymrozek całkowicie pozbył ją możliwości dalszego rozwoju.


Z nastaniem wiosny zaczęło się wycinanie nowych rabat pod rośliny i kwiaty



Uporządkowany został teren za domem przy szopce łączenie ze skarpą na której powstały nowe nasadzenia.





Niespodzianką było powstanie nowego paleniska (dzieło mojego ukochanego).




Kiedy na drzewach rozkwitały pąki w ogrodzie tworzyły się nowe półkoliste rabaty 





Mini sad został oddzielony metalowymi płotami wraz z pasem okalającym całość


A to kolejna nowa rabat, która została wycięta w środku trawnika


W ogrodzie znalazły się nowe ozdoby do ogrodu - trzy nowe pergole metalowe w kolorze czarnym.


Powstały również nowe meble z palet - takie amatorskie :)



Niesforny RDEST AUBERTA został "pociągniety" na górną część balkonu.



W ogrodzie kwitły nowe nasadzenia, w kominku piekły się kiełbaski.











Pod lipą wycięta została rabata, również powstały nowe obrzeża i kolejne pergole i podpory do pnączy






Skosztowaliśmy również własnych sporych zbiorów truskawek :)



Kwitły moje nowe róże posadzone na jesień zeszłego roku











A to już ogród w okazałości










Zakupy, choć mniejsze w tym roku również były :)









Zapomniałam dodać, że powstał nowy plac - miejsce z kamienia płaskiego pod stolik kawowy :)



W ogrodzie pojawiła się betonowa stopa



i nadeszła jesień i zima....