czwartek, 28 sierpnia 2014

Płaski kamień w ogrodzie...powstał nowy kącik wypoczynkowy.

Lato powolutku dobiega końca i czuć to zarówno rankiem jak i wieczorem. Nie brakuje słońca a to jest najwazniejsze. Temperatury są przyjemniejsze więc można porobić w ogrodzie.

Moje marzenia o pergoli ogrodowej ( o którym kiedyś wspomniałam na blogu) przeniosły się na dalsze lata (zobaczymy jak potoczy się sprawa z domem i finansami).
Zamiast pergoli w prezencie od mojej połówki otrzymałam wybrukowane koło w ogrodzie zaraz przy parasolu ogrodowym. Do tej pory była tam trawa oraz biała ławka z parasolem.











Całość prac wymaga jeszcze zabetonowania całości oraz przeróbki w rabacie obok. Zastanawiam się też nad zakupem metalowych mebli ogrodowych. Do tej pory stały tam nogi od maszyny Singer z jakimś kiepskim blatem z płyty ceramicznej i metalowa ławka - brakuje mi tam okrągłego blatu na te nogi oraz zwykłych metalowych krzeseł. Pięknego obrusu i będzie wszystko grało.
Pomyśleć też muszę o tym co posadzić na skraju rabaty zaraz przy kąciku wypoczynkowym.

Tym sposobem w ogrodzie powstał kolejny kącik na miły wypoczynek. Oby w porze jesiennej były ku temu okazje.

Korzystając ze sposobności chciałam przypomnieć, że na portalu ogrodniczym można poczytać o ogródku Kasi (również pisze bloga http://tylkoretroblue.blogspot.com/2014/08/codziennosc.html).


niedziela, 24 sierpnia 2014

piątek, 22 sierpnia 2014

Wspomnienia z Dolnego Śląska ....czyli już po urlopie.

Skończył się urlop, ale nie skończyły się wakacje...wspomnienia wracają. W tym roku postanowiliśmy (w sumie to ja postawiłam na swoim) wybrać się w przepiękne rejony Dolnego Śląska. Wiem, że Wielu z Was pochodzi z tego rejonu - od razu Wam piszę zazdroszczę bogactwa krajobrazu, zabytków i tego klimatu, którego nie sposób opisać. Zawsze jest tak, że ludzie z morza zazdroszczą gór i odwrotnie, ja tam bym się nie obraziła, gdybym na miejsce zamieszkania miała środkową Polskę i bliżej w każdy rejon Polski:)

Za dużo zwiedzić się nie udało bo byliśmy z dziećmi w różnej kategorii wiekowej, więc wiadomo. Jednak bardzo się cieszę, że udało mi się tam być. Gdyby była taka możliwość kursowałabym w e rejony nader często.

Jedne czego żałuje to tego, że Bolesławiec i słynna porcelana przeszła mi koło nosa. Jechaliśmy tamtędy, ale , ze było zbyt późno i pora była wracać w nasze północne klimaty - pomachałam sklepikom za oknem - może kiedyś .

Góry wpisane są w moją duszę i to tutaj nawiązuję najpełniejszy kontakt z przyrodą i swoim wnętrzem, podobne działanie ma morze (jednak wtedy trzeba odizolować krzykliwych turystów).
Zawsze pociągała mnie górzysta rzeźba terenu - góry, pagórki, wierchy i to coś jak roztacza się przed oczami obraz naszych Polskich gór. Do Zakopanego mnie nie ciągnie - nie obrażając nikogo, nigdy nie wiem, dlaczego ludzi ciągnie tak na Krupówki - byłam raz - to nie dla mnie. Za dużo tłumów, pospolitych kramów i tudzież innej kiepskiej tanizny.

Moim marzeniem jest jeszcze południowy wschód - rejony Bieszczad - nigdy nie byłam, a słyszałam, że jest pięknie. Poniżej załączam garść wakacyjnych krajobrazów, które będą mi osłodą na chłodne jesienne wieczory. :)


BŁĘDNE SKAŁY

Przepiękne miejsce z Parku Narodowym Gór Stołowych.


 


A tu już droga do Czech i pięknie roztaczający się widok gór.


Szklarska Poręba i zakręt śmierci
 

Świerardów Zdrój - i niezapomniane wrażenia z górskiej kolejki



Góry Izerskie 






 Kudowa Zdrój


Jak zobaczyłam te zawilce to krzyknęłam "Boże....jakie piękne zawilce" po prostu byłam oczarowana.



Łowisko ryb w Parku w Kudowie Zdrój






A to już Szklarska Poręba nasze miejsce noclegowe





Dziękuję za miły pobyt w Stanica Górska  w Szklarskiej Porębie. 
Bardzo miła właścicielka z pięknymi różami i tarasem widokowym :)





A tu już Kopalnia Liczyrzepa w Kowarach. Bardzo smutne i zniszczone miasto. Kiedyś podobno tętniło życiem.