piątek, 16 maja 2014

Nowa kosiarka i w końcu wygląda normalnie :)

Witajcie kochani :)

Dzisiaj za oknem ładnie świeci słońce, jest piątek - chyba mój ulubiony dzień. Ostatnie przygotowania do otwarcia sklepu stacjonarnego - pochłonęły wiele czasu. Z racji tego wiadomo ogród poszedł w odstawkę. Sami wiecie jak to jest, jeżeli nie robi się czegoś na bieżąco to zaległości w pewnym momencie stają się tak sporę , że z trudem to nadgonić.
Jak już byłam przygotowana do uporządkowania zaległości - zepsuła się kosiarka. Stara , wysłużona, elektryczna - klamot. Zakup nowej ciągle odkładaliśmy na potem - a to brakowało funduszy, bo w ogrodzie zawsze coś no i szkoda było wymieniać coś co jeszcze w miarę jest sprawne.
Ale jak widać przyszedł ten czas - akurat w najmniej oczekiwanym momencie - wtedy kiedy trawa miała już ok 10 cm wysokości.
W przewidzianym budżecie na miesiąc maj nie było miejsca na nową kosiarkę - ale nie było rady.
Marzyła mi się zawsze kosiarka spalinowa  - jednak przeglądając ofertę w sklepach odeszłam od tego zamiaru. Postanowiliśmy zakupić mała zgrabną lekką elektryczną (a jednak!).
Przy naszych zaułkach, zakrętach - spalinowa po prostu by się nie sprawdziła.
I tak zadowoleni z zakupu (jak małe dzieci :) :) :)  dokonaliśmy "dziewiczego" koszenia zapuszczonej trawy.
Teraz jestem spokojna i zadowolona i mogę przejść na zachwaszczone (sic!) rabaty :)





A to kilka skarbów kwiatowych z ogrodu.



 zawciąg nadmorski


floks szydlasty





niezapominajka i funkie








A to lewizja - w zimie na nią dmuchałam aby nie zmarzła - udało się. Teraz pięknie kwitnie. To mała niepozorna roślina skalna - ma piękne kwiaty.





Jabłoń ozdobna MALUS PROFUSION









niedziela, 11 maja 2014

Nowy sklep z artykułami dekoracyjnymi do domu i ogrodu

Udało się - sklep z artykułami dekoracyjnymi do domu i ogrodu już funkcjonuje :) Tydzień wyjęty z życia od rana do wieczora malowanie, skręcanie mebli, wystawka towaru i ceny. Ale wszystko się udało z małym poślizgiem. Teraz mogę zaprosić wszystkich naszych Klientów z Trójmiasta i okolic do naszego stacjonarnego sklepu w Tesco , Gdynia-Chylonia, ul. Kcyńska 27 (na przeciwko apteki w pasażu handlowym).

Zdjęcia z ogrodu postaram się nadrobić w przyszłym tygodniu już na spokojnie :)

Miłej niedzieli Wam życzę.




















sobota, 3 maja 2014

Rdestowy dach na tarasie

W naszym ogrodzie brakuje mi miejsca w którym można spokojnie wypić kawę lub coś zjeść pod osłoną palącego słońca. Moim marzeniem jest solidna pergola metalowa (nawet jest już przygotowane miejsce) opleciona różnymi powojnikami, różami. Na razie jest to w kwestii marzeń,  ze względu na inne potrzeby ogrodowe i inwestycje. Przy domu znajduje się również taras połączony z domem, jednak minusem jest brak zadaszenia . Od strony południowej w palącym słońcu trudno jest pić kawę czy jeść, chociaż przyznam że jest to przyjemne do czasu.

Długo zastanawiałam się w jaki sposób zrobić naturalny dach - tańszym kosztem bez ingerencji w drewniane krokwie i belki.
Wpadłam na pomysł aby poprowadzić pnącze rdestu po stalowych linkach umocowanych od pergoli do najbardziej wysuniętego końca balkonu. Zrobić kilka "nitek" i dać pnączu po nim się piąć.
Dzięki temu uzyskami chociaż częściowe zacienienie i piękną ozdobę tarasu.

Co myślicie o tym pomyśle ?











Z moim życiu kolejna rewolucja zawodowa z wielką niewiadomą czyli otwarcie  sklepu z dekoracjami wnętrz . To pójście na żywioł, przemyślane - ale jak to się mówi - jak nie spróbujesz to nie wiesz. Średnio mam jeden moment zwątpienia na tydzień. Wszystko okaże się po otwarciu czy pomysł był trafiony i czy znajdzie zainteresowanie. Czasami zadaje sobie w chwilach zwątpienia pytanie i po co mi to było ? :)Wielka niewiadoma - nie nastawiam się na spektakularny sukces - ale w głębi duszy , spełniam swoje marzenia o czymś swoim i namacalnym, kosztem ....sporym kosztem :)

Pozostałe rzeczy życiowe jakoś się toczą swoimi drogami krętymi....Pozytywne myślenie  i szukanie słonecznych perełek życiowych, stawanie się coraz lepszym i świadome przeżywanie tego co dookoła. Dwa tygodnie temu w budce lęgowej osiedliły się mazurki - codziennie mam okazje obserwować z okna ich misterną pracę przygotowania lęgu. Pan i Pani Mazurkowa to bardzo pracowite ptaki. Staram się uchwycić je okiem aparatu ale nie jest to proste,

Życzę Wam miłego dnia u śmiechu  :)