poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Kolejne pergole w ogrodzie i meble z palet

Panuje pogoda, która jest dla mnie niespodzianką - ciepło, krótki rękawek i przyjemna praca w ogrodzie.
Już dawno tak nie było . Z reguły wiało, było chłodno , częste przeciągi. W tym roku z nastaniem wiosny jest ich brak - więc albo pogoda jest taka, albo żywopłoty na tyle zgęstniały aby uniemożliwić nieprzyjemne porywy wiatru.
Ciągle porządkuję - a raczej wyrywam chwasty. Sama chciałam - więcej rabat to więcej pracy.
Ciągnie mnie na zakupy ogrodowe - ale rozważnie się wstrzymuje. Starczy jak na ten moment :)

W ogrodzie w zeszłym tygodniu stanęły dwie  metalowe pergole.
Przy jednej będą pięły 2 powojniki, przy drugiej pnąca róża i powojnik. A wygląda to tak...










Z boku jednej pergoli - ciągłe okopy ;) - nadal pracujemy nad rabatą i kamiennym obrzeżem.

W ramach wykonania czegoś nowatorskiego - zrobiliśmy proste meble z palet - na razie powstała ławka, która będzie pomalowana na biało a na niej poduchy. Robi się również stolik. Na ścianie garażu powstał wieszak na wąż - również z palet,





I tak Tworzymy dalej :)

Ciepło Was Wszystkich pozdrawiam..


środa, 23 kwietnia 2014

Ogrodowe rewolucje oraz rozwiązanie konkursu "Różana Rabata"

Dzisiaj piękny słoneczny dzień - uwielbiam takie - świat wydaję się kolorowy i aż chce się żyć. Słońce robi cuda, dzięki swoim promykom ze sporą ilością endorfiny.

Ciągle zastanawiam się nad nowymi nasadzeniami - zarówno na skarpie nowej, starej, górnej jak i wśród rabat. Wczoraj byłam w szkółce i po wyliczeniu - sporo wychodzi za iglaczki i to co chcę kupić. Zastanawiam się nad tańszą wersją mianowicie zakup przez internet mniejszych roślin kosztem ceny. O ile na nowej części skarpy jestem skłonna takie coś zrobić ze względu na ilość potrzebnych roślin, o tyle na starej części ciągle myślę.


Rewolucji ciąg dalszy. Wczoraj powstał porządek na moim mini sadzie na którym rośnie czereśnia, wiśnia, agresty, porzeczki, pigwowiec, żurawina. Planuje dosadzić jakieś inne owocowe krzaczki.
Znajduje się tam również śliwa, jednak zamierzam ją za jakiś czas wyciąć z racji tego, że nie jest to prawdziwa węgierka tylko jakaś pseudo-mirabelka z którą zawsze mam jakiś problem. Na razie jest nich cieszy oko swoim pięknym białym kwieciem. Płotki ogrodowe wykonane z metalu znalazły swoje zastosowanie jako ogrodzenie - na razie tak zostanie - przynajmniej pies nie wejdzie i nie będzie obsikiwał :)








Ucieszyła mnie lewizja - na szczęście przetrwała zimę i dumnie pręży swoje pąki kwiatowe :)



Forsycja jeszcze z kwiatem




Jeszcze trochę i w ogrodzie staną trzy pergole metalowe


I jeszcze trochę kwiecia.









Wczoraj zostały nagrodzone dwie osoby z konkursu Rabata Różana . Wyniki konkursu dostępne sa na stronie portalu ogrodniczego http://alejakwiatowa.pl/rozwiazanie-konkursu-rozana-rabata/.

Gratuluje Danusi z bloga http://syndromkurydomowej.blogspot.com

wtorek, 22 kwietnia 2014

Dużo się dzieje....... jest pięknie...

Święta ...święta i po świętach. Szybko minęły, nagrodą była piękna pogoda i odpoczynek od Internetu. Ale zawsze mówię, że to bardzo dobrze jak czasem złośliwości rzeczy martwych działają nie tak jak trzeba. Kiedy nie ma dostępu do Internetu - trzeba z tego korzystać, że można odpocząć, nawet jeżeli nie jest nam to na rękę.
I tak było przed świętami - życzenia nie powysyłane - a tu brak Internetu. Przeżyłam...chociaż było trudno.

W zeszłym tygodniu poczułam pierwszy zapach świeżo skoszonej trawy na działce. Niby trawnika jest mniej do koszenia, ale przez zakręty i zawijasy, która sama wymyśliłam! jest trudniej i raczej czas koszenia wychodzi w podsumowaniu identyczny. W dodatku kosiarka jeszcze stara i z kablem - więc majtanie pomiędzy rabatami na porządku dziennym.

W ogrodzie teraz każdego dnia coś się dzieje. Biegnę jak mała dziewczynka każdego dnia i spoglądam to tu to tam. Ach jaka radość - kiedy wszystko się zieleni i wychodzi z ziemi. Martwi mnie penstemon - który tak pięknie kwitł w zeszłym roku a w tym stoi tylko suchy badyl i nic nie widać. Również jeżówka w odmianie Ever Green - zakupiona w zeszłym roku nie wychodzi.
Jednak największe zdziwienie budzi sadziec plamisty w odmianie zielonych liści i bordowych - z ziemi nic nie wychodzi, a przecież nie jest to roślina zaliczana do delikatnych. Z nadzieją czekam na zielone kiełki, które może pojawią się jak myślicie ?

Już lepiej przeżyła trytoma, której nic nie jest oraz wszelkie delikatne róże. Mój zapał jeżówkowy ostudziło jedno niepowodzenie i sama nie wiem czy warto inwestować w ciekawe odmiany, które po roku nie wychodzą.


Kochani - przepraszam, że nie złożyłam Wam życzeń Internetowo - ale bardzo dziękuję, za wszelkie ciepłe i miłe słowa, za to , że czytacie i jesteście - dla mnie to ogromna radość mieć Was za szklanym ekranem.

Dzisiaj piękna słoneczna pogoda, zapowiada się praca w ogrodzie i pewnie kolejne koszenie trawy, która rośnie jak szalona po zasileniu jej nawozem.

A to już fotorelacja..

Leszczyna turecka


Piwonie


Bratki samosiejki



Szachownica cesarska


Selseria skalna- szkoda, że mam tylko jedną kępke na skarpię - uwielbiam ją.



Hortensja Pnąca


Bergenia - liczna w moim ogrodzie



Niezapominajki


Lilak




Szafirki



Po skoszeniu...




Głóg pośredni


Rogownica kutnerowata


Zawciąg nadmorski Alba


Psizęby - z www.cebule.pl


A to piękny robaczek, niepozorny i mały zagościł na moich liliach i zajada liście.

Więcej o poskrzypce liliowej w artykule na portalu Poskrzypka liliowa




niedziela, 13 kwietnia 2014

Zieleni się...zieleni

Tydzień znów za szybko minął i przeleciał....a tak być nie miało. W międzyczasie przyszło kolejne zamówienia z sadzonkami  - część jeszcze czeka na swoje miejsce reszta je już znalazła.
Kilka ciepłych dni pozwoliło dalej porobić w ogrodzie, jednak od wczoraj pogoda znów szaleje.

Staram się walczyć z przeciwnościami "spraw życiowych" jak to w życiu bywa raz pod górkę a raz z górki - teraz mam pod górkę. Sprawy nie należą do łatwych i trzeba się z nimi najzwyczajniej w świecie zmierzyć. Czasami zastanawiam się nad sensem ludzkich "podłości" i granic bezmyślnej głupoty. Nad tym, czy nie szkoda komuś życia na marnowanie go w ten czy inny sposób i zajmowanie się nie tym co trzeba. Uważam, że jak człowiek czuje swoje szczęście i jest szczęśliwy, ma swoje życie - to nie interesuje go jątrzenie kijem w mrowisku w innych garnkach.
Niestety tak jak i nasze zachowania są różne tak i ludzie są różni. Z wiekiem i tak się "uspokoiłam" i nie przeżywam wszystkiego tak jak kiedyś - chociaż się staram. Ale co to daje....? Z głupotą i ludzką zawiścią nie wygrasz - można na chłodno to przyjąć i robić najzwyczajniej swoje.

Tyle o życiu.....

Brakuję mi tego aby być na bieżąco z Wami - ale ostatnio mam z tym problem i bardzo mnie to martwi. Aby moim gościom wynagrodzić brak moich wizyt potarałam się bogato sfotografować naturę w ogrodzie. Bo pomimo "zyciowych problemów" w ogrodzie też się dzieje., Zresztą ogród daje mi siłę i motywację do wielu rzeczy, daję mi potrzebny spokój jest moją oazą bezpieczeństwa.


Z chwilą nastania kilku słonecznych dni coś zaczęło się dziać. Hiacynty zaczęły kwitnąć, lilie wypuściły swoje kikuty, pąki pękają, a trawa się zieleni. Wszystko jakby w zwolnionym tempie - ale takie są uroki mieszkania w miejscu , gdzie hulają wiatry i nie ma zacisza.




Pęcherznica pękły pąki - za moment będą liście :)




Tawułki - w tym roku zamierzam dokupić kilka na skarpę.



Jabłoń ozdobna OLA - czekam z utęsknieniem na pierwsze kwiaty :)



Ułudka wiosenna już kwitnie !




A to bratki samosiejki - zlitowałam się nad nimi i pozostawiłam je w żwirze - nie musi być nienagannie i elegancko a niech se rosną naturalnie...


Przywarka japońska - liczę w tym roku na jej większy przyrost...




A tu nowa rabata pod lipą - zagości tu języczka, rodgersja, żurawki i funkie . Rośnie tu również hortensja.


Kawałek muru kamiennego na skarpie.



A tu również została poszerzona rabata - mam sporo miejsca do nowych nasadzeń,



W tym miejscu powstanie wrzosowisko, z pierisami, rododendronami , wrzosami i wrzoścami.




Orliki 


Dereń się dereni :) :)


Przywrotnik - w tym roku sporo go posadziłam..



Jest w końcu - forsycja... kwitnie.


Szczerze nie wiem co to jest - coś posadziłam w zeszłym roku , ale kompletnie nie wiem co :)


Nowa rabata - szersza i większa



Nowe odmiany narcyza pełnego...posadzonego na jesień.




Lilak - widzimy już zalążki pąków kwiatowych..




Hortensja pnąca



Jasnota plamista