wtorek, 8 lipca 2014

Wyprawa do Dworku w Bychowie

Jak to co roku bywa w porze letniej , naszym stałym miejscem wypadowym jest Dworek w Bychowie o którym pisałam kiedyś tutaj Dworek w Bychowie . Miejsce co roku jest jeszcze piękniejsze i pachnie "naturalnością". W tym miejscu czas nie pędzi, zapachy to skoszona trawa, zwierzęta, jedynymi odgłosami to beczenie kóz i baranów oraz szum potoku na dole polany.

Naszym ulubionym zakątkiem jest mini zoo, pomimo tego, że nie jesteśmy dziećmi uwielbiamy zwierzęce rozmowy za ogrodzeniem z kozami czy baranem :)

Kontakt ze zwierzętami to bezcenny moment nawiązania kontaktu z naturą. W Dworku w Bychowie jest to możliwie , dzięki temu miejsce jest po prostu wspaniałe.






Baran był najbardziej otwarty na rozmowę i wspólny posiłek. Tak jak nie chciał wychodzić ze swojego domku i mu się nie dziwię bo panował upał ok 25 stopni. To widząc wiązkę trawy w mojej dłoni wesoło w podskokach pomaszerował w moim kierunku :)




Kózka też była miła - polubiła drapanie na rogatym łbie.



 Ten Pan nie lubił głaskania :) 

ale w końcu dał się pogłaskać ....

 Wiejsko - tak jak lubię  - kury, koguty i gołębie. Ciągle mi się marzy moje stadko prywatne. Może kiedyś. Kogut przypadł mi do gustu chciał ze mną konwersować.




A to już potok na dole na polanie - czułam się jak w górach :) A to woj. pomorskie.



Kawiarnia, w której można zjeść lody i wypić kawę, pomimo zepsutego ekspresu :)




Jedynym mankamentem i dziwactwem tutejszej kawiarni są dodatkowe opłaty za wypicie kawy w ogrodzie.




1 komentarz:

Dziękuję za komentarz :) Agnieszka