sobota, 22 marca 2014

Pierwsze dekoracje do ogrodu oraz bratki

Ach jak ja lubię - ba uwielbiam ten moment - wsiadam do szkółki i jadę kupować bratki. I nadszedł ten czas - w zeszłym roku kupowałam zestawienie żółci i fioletu - w tym roku postawiłam na mój ulubiony kolor błękit i fiolet. Wydawało mi się, że wykupiłam pół  szkółki - wzięłam jeszcze przepiękne skalnice w kolorze różowym i białym (nie mogłam się oprzeć).

Razem z akcją sadzenia bratków na dwór wyciągnęłam dekoracje do ogrodu .

Na pierwszy ogień poszło krzesełko dekoracyjne z brzozy. W tym roku postawiłam je tak aby było widoczne z wykuszu okna .



Bratki posadzone zostały również w części reprezentacyjnej domu na schodach - po jednej i drugiej stronie ciemny fiolet w ceramicznych donicach (wybaczcie nie zrobiłam zdjęcia).

Wystawiłam również stół drewniany z krzesłami na taras oraz ławkę bujaną (wspaniale  - nawet nie wiecie jak się cieszę)

Przy nowej szopce , budowanej w zeszłym roku - uporządkowałam troszkę teren i powiesiłam kolejne bratki w koszu wiklinowym.



Ławka zmieniła swoje miejsce (była pod szopką piwną) - stanęła na ten moment na miejscu przyszłej pergoli ogrodowej. Obok znalazła miejsce spora donica plastikowa z kompozycją z bratków.



Na ogród wypuściłam również inne rzeźby do ogrodu jak ceramiczne króliczki, tutaj jeden szuka coś pod jodłą kaukaską :)


Wykonałam również sporo prac pielęgnacyjnych - na skarpie, w rabatach. Moje kochane pięciorniki przed domem były u fryzjera i wyglądają teraz schludnie i porządnie.


13 komentarzy:

  1. Pieknie, ja tez po niedzieli ruszam po bratki:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj ! Masz cudowny ogród i widać że wkładasz dużo serca w urządzanie i dekorowanie swojego siedliska. Wyobrażam sobie jak masz cudnie gdy wszystko się zazieleni. Jestem zachwycona krzesełkiem z brzozy, jest fantastyczne. Ja też już wystawiłam do ogrodu mój "zwierzyniec" i od razu zrobiło się wesoło...
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Il giardino ha una struttura bellissima, è molto aperto e soleggiato, qui non se ne vedono più di giardini così purtroppo. Anche l'entrata con il vialetto è bellissima! Complimenti per tutto :)

    Un saluto.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kwitnące krzesło widoczne z okna... świetny pomysł :o) niestety nie do zrealizowania u mnie :o( mieszkam w bloku :o(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ślicznie i kolorowo zaczyna się robić, ja również weekend spędziłam w ogrodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tez lubie ten czas, gdy wszystko sie zaczyna;)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Krzesło masz odlotowe!:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Bratki sa wdzieczne i kwitna caly sezon. U mnie w tym roku w bieli i, tak jak w zeszlym roku, zdobia pojemniki z kordylajonami.

    OdpowiedzUsuń
  9. ... Kordylinami ;) polaczylam polska nazwe z angielska-alez uroczo;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja mama właśnie w sobotę też kupiła bratki. Do tego hiacynta (jak on pachnie!) i lawendę. I wszystko skomponowała w takim wiklinowym koszyku, tak mi sie jakoś to skojarzyło z Twoimi pomysłami:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Choć nie mam prawdziwego ogrodu bardzo chętnie lubię zabrać się za znajomymi do jakiejś szkółki, centrum ogrodniczego by pooglądać te cudeńka :)
    Choć widać ze jeszcze szaro w ogrodzie w maju będzie zielono :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super wystrój :) to krzesło rozwaliło system :) jest urocze. Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  13. Hi Dear!
    I love the chair!!!
    Sunny days
    Elisabeth

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :) Agnieszka