sobota, 15 marca 2014

Nowe rabaty, modernizacja skarpy i wycinka

W zeszłym roku obiecałam sobie spokojną dawkę modernizacji ogrodowych w 2014, niestety na słowach się skończyło. Z pomocą swojego pracusia ruszyliśmy do boju.
Oprócz porządków, które trzeba wykonać w ogrodzie przystąpiliśmy do tego, co zostało nie dokończone na jesień.

Poszerzanie rabaty z krzakami przy płocie - teraz będzie można już posadzić i wypełnić do końca i posypać korą. Stanie tam również ławeczka :)







Na tyłach domu wycięłam zgodnie z moim pomysłem o którym pisałam tutaj irgi, które oplatały górny poziom skarpy. Niestety mój pomysł nie przyjął się wśród rodziny i mojej połówki. Ja nadal uważam, że postąpiłam słusznie. Miałam spory problem z irgą zarówno wizualny jak i porządkowy.
U góry zostaną posadzone tawuły japońskie, jakieś wyższe byliny, może pięciorniki - tutaj jeszcze muszę pomyśleć co .






Wycięłam również świerki, które rosły na górnej półce skarpy (zaraz przy granicy płotu z sąsiadem).
Tutaj posadzone zostaną jakieś kwitnące krzewy albo dzikie róże.



15 komentarzy:

  1. A mi ostatnio spodobały się parkowe róże. Może one by też pasowały na skarpę? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak róże - ale chyba już bardziej płożące. Obawiam się jedynie ziemi bo tam nie bardzo ciekawe stanowisko - ale biorę to pod uwagę , chociaż jeden krzaczek :)

      Usuń
  2. Niestety Agnieszko ogród urządza się latami i trzeba dużo cierpliwości. Ta ogromna skarpa to wielkie wyzwanie. Wiem bo u mnie jest podobna wokół wjazdu do garażu. Przez kilka lat z rzędu walczyłam i naprawiałam po każdym deszczu. W końcu rośliny się rozrosły i teraz wygląda pięknie. Wykonaliście już kawał solidnej roboty, ogród zmienił się nie do poznania! Będę Wam dalej kibicować i podglądać kolejne pomysły. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewuś - właśnie tej cierpliwości czasami mi brak - chciałabym już teraz, przez to sporo sobie narzucam, potem się nie wyrabiam i jestem zmęczona - zła organizacja pracy. W tym roku ma być lepiej, ma być z głową, powoli i spokojnie. :) Dziękuję za miłe słowa.

      Usuń
  3. Witaj ! Masz fantastyczny ogród. Wyobrażam sobie jak masz cudnie gdy wszystko się zazieleni i zakwitnie kolorami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Elu,

      Dziękuję za odwiedziny - jestem krytyczna co do swojego ogrodu i mało w nim buszu, który tak bardzo lubię. Ale z roku na rok jest lepiej - już nie mogę doczekać się wiosny .
      Ciepło pozdrawiam.

      Usuń
  4. Ojej jakie rewolucje! Irgi są rzeczywiście trudne- z jednej strony ładne i polecane na kiepskie gleby, z drugiej strony rozrastają się w chaotyczny gąszcz. Ciekawa jestem jak te miejsca będą wyglądały po liftingu!
    pozdrawiam,
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Magdo,
      Właśnie to , że rozrastają się w tzw. nieład artystyczny bardzo mnie irytowało - lifting pewnie kwiecień - maj jak w szkółkach będą dostępne rośliny, które zamierzam posadzić - z pewnością zrobię zdjęcia.

      Usuń
  5. Ja co roku obiecuję sobie, ze nie będzie gruntownych porządków,ale na obiecankach się kończy. W w tym roku juz mocno poprzycinałam krzewy:) Tak to jest u takich ogrodników jak my:)) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest zawsze - chyba trzeba sobie dac dozę wyrozumiałości i to zaakceptować.

      Usuń
  6. Świetnie ta skarpa wygląda! I bez irgi będzie lepiej. Ja bym tam jakieś róże okrywowe dała. Bo i dla oka i dla nosa. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko - ciągle myślę i się zastanawiam co będzie najlepsze :)

      Usuń
  7. Duzo bylo ciecia, ale na pewno bedzie pieknie. Ogrod jest jak zycie, zmienne, nigdy nie stoiw miejscu. To wlasnie lubie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś i jeszcze będzie - czekam na piękną pogodę :)

      Usuń
  8. Ale ładnie to wygląda :) Ogród to mój drugi dom

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :) Agnieszka