piątek, 28 lutego 2014

Zmiana miejsca budki lęgowej

W tym roku zmieniłam miejsce umieszczenia budki lęgowej - do tej pory rosła na orzechu i czas było to zmienić ze względu na chodzącego tam upartego Stefana, który często wsadzał łapę do otworu i czatował przy budce.

Tak wyglądała budka w ostatnim miejscu:



Długo myślałam gdzie umieścić starą budkę lęgową i nową, którą miałam od zeszłego roku a nie było czasu jej powiesić. Idealnym miejscem okazała się krokiew pod zasadzeniem blisko wykuszu w domu. Teraz mogę obserwować kręcące się sikorki - jest piękny widok. Od środka siedzę przy stolę i widzę ptaki przy budce ! Aparat fotograficzny trzymam w pogotowiu.



Druga budka zawisła na sośnie oddalonej ok 40 metrów od tej budki (tam z pewnością nie będzie baraszkował Stefan). Teraz tylko czekać na ptaszki.




W tym miejscu chciałam również zaprosić do lektury na moim nowym portalu ogrodniczym Aleja Kwiatowa, który jest już dostępny pod podanym linkiem Portal Ogrodniczy  .  Do wykonania są jeszcze drobne zmiany kosmetyczne i funkcjonalności, które szwankują - ale portal powoli rodzi się do życia.

Długo marzyłam o stronie, która będzie przydatną prostą i konkretną bazą dla pasjonatów takich jak ja. Mam nadzieję, że w przyszłości po zapełnieniu artykułami, katalogami roślin i innych informacji stanie się przydatną bazą.

Zapraszam na portal do artykułu o budkach lęgowych - Budki lęgowe

15 komentarzy:

  1. O fajnie, chetnie poczytam:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz takiego samego kotka jak mój:)) Fajnie tu u Ciebie. Wpadnę częściej:))
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj,

      Dziękuję za odwiedziny - wpadnę do Ciebie :)

      Usuń
  3. Urocze są te budki dobrze , ze uratowałaś ptaszki przed atakiem Stefana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Stefan jest bardzo łowny - jednak wolałabym aby ta umiejętność była wykorzystywana w kierunku myszy, ryjówek i kretów (chociaż są pod ochroną, ale to naturalna selekcja) .

      Usuń
  4. To teraz tylko trzeba czekać, aż w budkach zamieszkają ptaki. :)

    http://ogrodoweprojekty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Ciebie serdecznie,

      Dziękuję za odwiedziny - to prawda - teraz tylko czekać na ptaki. Sikorki już się kręcą :)

      Usuń
  5. Ja jeszcze czekam z budkami:) Moje mają uchylne boki, tak aby można było wyczyścić po sezonie. Kota nie mam, ale grasują sąsiadów, więc budki zawieszam tak aby nie było w pobliżu żadnej gałęzi:) Pozdrawiam i biegnę na nową stronę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie już kręcą się sikorki - nawet nie wiesz jak jestem szczęśliwa - ktoś by powiedział kilka ptaków . Ale ja je kocham , ubolewam, że nie mam jeszcze dużych drzew w ogrodzie i przez to ptaszków jest mniej - ale z roku na rok lipa rośnie i inne drzewa również. Ciepło pozdrawiam.

      Usuń
  6. Mam nadzieję, że dla kotka budki nie będą dostępne i będą w nich malutkie ptaszki . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję, i nie mogę się doczekać jak dziecko .... :) Miłego dnia ...

      Usuń
  7. U mnie są same łowne koty, ptaki to chyba wiedzą i omijają mój ogród z daleka, pod drzwiami wciąż znajduję myszy, krety i czasem ptaszęta. Biedne :(.
    Budkek i widoku ptaków w ogrodzie mi brakuje.
    Pozdrawiam ciepło, Ania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aniu, witaj na moim blogu - rozumiem Cię doskonale o ile myszy i krety to pół biedy o tyle atakowane ptaki - są dla mnie niepojętym mechanizmem u kotów - cóż kot łowca. U mnie też mało ptaków, ze względu na brak dużych drzew i pewnie jednego bardzo łownego kota.

      Usuń
  8. Super pomysł na zawieszenie budki pod krokwią :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :) Agnieszka