środa, 30 października 2013

Erodium x variabile czyli iglica zmienna

Iglica zmienna - kupiona przeze mnie w tym roku. Kupując ją nie wiedziałam do końca co to jest. Szkółka w której się zaopatruje ma dobre ceny - niestety niekiedy nie wiedzą co mają i co jak się nazywa jeżeli chodzi o odmiany.
Sądziłam, że to jakiś bodziszek, poza tym Pani zachwalała , że mrozoodporne i pięknie rośnie.
.....była blisko, bo rzeczywiście roślina jest z rodziny bodziszkowatych ale do mrozoodporności jeszcze wiele jej brakuje:)
Podobnie jak lewizja - nie lubi kiedy korzenie są moczone - bo zaczyna gnić i zamierać.
Moja iglica rośnie sobie w donicy na tarasie i ładnie kwitnie.


Stanowisko
Słoneczne chociaż w upalne dni nie pogardzi lekkim zacienieniem

Podłoże
Lubi przepuszczalne lekkie podłoże najlepiej kiedy korzenie są w ziemi wymieszanej np z keramzytem. Na glebach gliniastych i ciężkich roślina będzie gniła.  Pamiętajmy o umiarkowanym podlewaniu tak aby rośliny nie przelać. Podłoże obojętne

Termin kwitnienia
od maja do października (moja nadal kwitnie)

Kwiaty
delikatne różowe płatki z ciemnymi żyłkami na cienkich  łodyżkach . Liście sercowate i jajowate, skąpo owłosione.

Wielkość 
cechą charakterystyczną jest kształt rośliny w poduszkę. Wysokość z ulistnienie to ok 3-4 cm, z kwiatostanem do 10 cm. Rośnie wolno.

Mrozoodporność podobno do -23,30
Zdążyłam zasięgnąć opinii u wielu posiadaczy tej rośliny u niektórych rośnie dalej u innych przestała istnieć po kilku latach a jeszcze u innych nie przetrwała. Zaleca się jej przenoszenie na okres zimowych do jasnych ale chłodnych pomieszczeń. Możemy również spróbować przezimować ją w gruncie jednak w miejscu nie narażonym na wiatry (zaciszne) okrytą igliwiem bądź słomą. Iglica nie znosi podmokłej ziemi - pamiętajmy o tym podczas np roztopów wiosennych w jakim miejscu ją sadzimy

Gdzie się nadaje
do zadarniania, na skalniaki, skarpy bądź w donicy.




 



poniedziałek, 28 października 2013

Kamieniem i żwirem....

Kilka miesięcy temu bodajże na wiosnę pisałam o kamieniu w moim ogrodzie, przez cały rok przybyło go dużo- powstały nowe ścieżki żwirowe, w trakcie prac jest wjazd brukowy jeszcze troszke a będzie ukończony. Jest murek z kamienia na skarpie, obrzeża kamienne.
W moim ogrodzie musi być kamień i żwir - to co naturalne . Nie przepadam za betonem i kostką betonową - chociaż muszę się przyznać , że po obejrzeniu któregoś z odcinków 'Mai w ogrodzie" zainspirowało mnie tzw drewno betonowe. Czyli faktura drewna w betonie - piękne :) Niestety wszystko co piękne i "egzotyczne" kosztuje....i po sprawdzeniu kosztów musiałam odpuścić.

W planie w ogrodzie mam jeszcze pomysł na kamiennie murowane donice do kwiatów (to w sumie inspiracja mojej połówki). Jak na razie ze względu na mnogość nasadzenia w tym roku i małę sadzonki wydaje się, że kamienia jest dużo - ale wiem, ze z upływem czasu i powstania ogrodu zarośniętego będzie tworzył ładną proporcję z roślinnością.
Kolejne plany to miejsce pod lipą na kawę bądź herbatę w cieniu - w przyszłym roku chciałabym zrobić tam podłoże z płaskich kamieni ciosanych...na razie faza wyobraźni..o ile nic nie stanie na przeszkodzie będzie i faza realizacji.

Przeniosę Was do ogrodu aby pokazać swoje realizacje rabat ze żwiru i kamienia.


widok od strony bramy wjazdowej tu będzie mój romantyczny bruk :)


skarpa i kamienny murek - docelowo skarpa będzie pociągnięta do samego końca - najniższej wysokości. Przed skarpą rabaty z obrzeżem z kamienia polnego  . Skalniak widoczny zaraz na początku - do likwidacji w tym miejscu chcę zaprojektować miejsce na ognisko.



Obrzeża z kamieni można spotkać wszędzie w moim ogrodzie tutaj część od strony wjazdu



 rabata wykonana w tym roku to tzw oczko lawendowe : lawenda, zawiciągi:)



po prawej stronie jeszcze trawnik ale w planach na rok 2014 w tym miejscu powstanie rabata , w których główny prym będą wiodły trawy :)
 



Kamienne obrzeża i boczna część ogrodu - tu będą powstawały pokoje ogrodowe. w rabacie poniżej są już nowe nasadzenia tegoroczne .

rabata przy tarasie na pergoli pnie się Rdest Auberta w rabacie po lewej pod ścianą domu posadzone są róże , rudbekie, szałwte, pełniki europejskie, naparstnice oraz przegorzany 
 


tutaj już widok od częci ogrdowej bocznej z widokiem na wejście do domu i wjazd ( w oddali). W przyszłym roku na tym przejściu chcę posadzić pergole.
 

 Moja nowa rabata przed domem kiedyś tu był wąski pasek teraz szeroki - docelowo posadzone są tam róże, pysznogłówki, naparstnice, żurawki - rabata do końcowego dosadzenia na wiosnę przyszłego roku :) W zagłębieniu rabaty stanie piękna ławka :)


Tutaj dalszy ciąg skarpy - na razie ciągniemy kamień dołem aż do końca, na przyszły rok nasadzenia i inne dekoracje :)
 


środa, 23 października 2013

Budleja Dawida - motyli kwiat

Dzisiaj chciałabym troszkę porozważać na temat budlei - krzewu, który bardzo oczarował moje serce i przypadł mi do gustu - w swoim ogrodzie mam tylko 2 odmiany ale sukcesywnie będę starała się je poszerzać,

KIEDY ROSNĄ?
Budleja zaczyna kwitnąć pod koniec lata, czas kwitnięcia to ok 4-6 tygodni. Pokrywa się aż do jesieni drobnym pachnącym kwiatem - który przyciąga pełno motyli, stąd nazwa MOTYLI KRZEW.
Liście budleji ciemne z wierzchu od spodu pokryte meszkiem, liście podobne do wierzbowych.
Kwiaty zawiązują się na tegorocznych pędach!

STANOWISKO
Budleje uwielbiają zaciszne miejsca i o tym należy pamiętać , ciepłe i nasłonecznione.  Najlepsza jest dla nich zasadowa lub obojętna ziemia, wilgotna, nie przepadają za suszą.

NAWOŻENIE
Budleje najlepiej nawozić w trakcie kwitnienia Azotem, a po przekwitnięciu potasem, zalecane na wiosnę jest również wapnowanie gleby wokół budleji tak aby uzyskać najlepsze dla niej warunki glebowe. Ogólnie z własnego doświadczenia w moim ogrodzie jest to mało wymagająca roślina - nawet jak nie dostanie odpowiedniej odżywki. Dobrze, jest również spulchniać ziemię wokół budlei bo nie lubi zbitej pryzmy ziemi i zasuszonej!

PIELĘGNACJA
Oprócz pielęgnacji w postaci nawożenia, podstawą pięknego i długiego kwitnienia jest przycinanie przekwitłych kwiatostanów.

ZIMOWANIE
Bardzo często słyszę opinie, że budleja przymarzła po zimie i nie ma sensu jej sadzić, wręcz przeciwnie :) Po zimie przycinam budleje ok 10-20 cm tuż nad ziemią i budleja wypuszcza nowe pędy na których zawiąże kwiatostany. Dodatkowo po nastaniu przymrozków (nigdy przed)  nasypuje kopczyk z igliwia, kory bądź ziemi na korzeń budleji (nie obcinam pędów)!
Budleja po zimie powinna odbić od korzenia jeżeli silnie ją przytniemy. Nie zrażajmy się zdrętwiałymi łodygami, które łamią się jak wiotkie gałązki po zimie.

ODMIANY
W ostatnim czasie przybyło troszkę odmian tego pięnego krzewu postarałam zebrać jak najwięcej informacji z Internetu.

BLACK KNIGHT (jedna z najpopularniejszych odmian)

ciemno fioletowe kwiaty


Ile The France

fioletowe kwiaty

 zdjęcie: wikipedia.pl


PINK DELIGHT
różowe kwiaty
zdjęcie: http://kielkowski-szkolka.pl

ROYAL RED
ciemny róż
źródło: ogrodkroton.pl

White Ball i White Profusion

piękne białe kwiaty



BORDER BEAUTY
jasno fioletowe kwiaty 


Flower Power 
kwiaty niebiesko, różowe, pomrańczowe

 
 
NANHO BLUE
przepiękny morski jasny kolor 
źródło:mareltrout.net
 
SANTANA 
liście zielono żółte 
 
 
 
Budleja Weyera 
widziałam ją w Ogrodzie Botanicznym w Orlu
żółte kwiaty 
 
 

 
Pojawiły się również odmiany niższe zwarte wysokości od 60 cm o nazwie BUZZ są w ofercie coraz większej ilości szkółek ogrodniczych. 

wtorek, 22 października 2013

Tkane pajęczą nicią...

Dzisiaj jak zawsze zaspałam....ostatni często mi się to zdarza. Miałam plany wyjść z samego rana i łapać mgłę i krajobraz jeszcze przed pracą - udało się w ostatnich momentach.
Dzisiaj wybrałam się po ogrodzie na poszukiwanie pajęczych sieci - o tej porze jest ich sporo w ogrodzie - splatają gałęzie, wplatają się w licie, konary, igliwie. W pajęczych sieciach czasem spotkać można owada, pająka albo muchę. Utkane z kropelkami porannej rosy - natura jest piękna trzeba umieć tylko to zauważyć.

O....wychodzi słońce to dobrze :) Wszystkim życzę dzisiaj słonecznego dnia.























sobota, 19 października 2013

Piękny mroźny poranek

Sobotni poranek pozwolił pokazać widoki jak z bajki. Wstałam wcześnie....wschodzące słońce, mroźna otulina na kwiatach i kubek gorącej kawy...czego można chcieć więcej. Tylko ból głowy coś dokucza od rana i nie potrafię się go pozbyć :)
Udało mi się uchwycić kilka pięknych chwil w ogrodzie...szkoda, że lipa i orzech (największe drzewa w moim ogrodzie) tak szybko głubią liście, obawiam się, że jeszcze z z maksymalnie 5 dni i drzewa będą łyse. Z drugiej strony cieszę się na tą jesień i nawet na zimę, że wszystko troszkę zwolni i człowiek odpocznie i znów nabierze motywacji do wiosny....

Miłego weekendu Wam życzę.

Słońce z rozmytą mgłą i poświatą szronu porannego
 





Bergenia z otuliną mroźną - prawda, że piękna ? :)
 





Uwielbiam ostrokrzewy w jesienne mroźne poranki - obwódki ich kłujących liści robią się białe i świecące w blasku porannego słońca.