piątek, 15 lutego 2013

Rozmowy zawodowe z wyżej postawionymi osobami

Dzisiaj miałam dużo stresu w dzień. Niemiła rozmowa z Panem wyżej postawionym. Trudne rozmowy, które wyprowadzają człowieka z równowagi. Z jednej strony chciałoby się sprawę rozwiązać w sposób komfortowy i korzystny dla obydwu stron, z drugiej trudno jest zaakceptować "inność" człowieka.
Najbardziej mnie w tym wszystkim jednak rozbraja jak ludzie zaznaczają albo, że mają protekcje, albo że ich obrót wynosi tyle i tyle, że mogą tak dużo, że są najwięksi i ty się kajaj i służ im bo tylko to Ci pozostało.
W dzisiejszych czasach kultury biznesowej jest wiele skrajności, albo można robić co popadnie i jest tzw. wolna amerykanka, albo jest wysoki oficjalny ton, wszystko zapięte na wysoki guzik.
Dzisiaj rozmawiałam z panem od zapiętego wysokiego guzika jedynie kulturalnie troszkę na bakier.
W swojej historii życia zawodowego nie spotakałam "takiego ananasa" co po 2 latach współpracy potrafi Ci dać "ścierką w twarz".
Właściciel firmy w rozmowie daje odczuć, że jestem mrówką a on jest najmocniejszy, największy i ma same duże ryby...a jak mi się nie podoba to na razie.

Proszę Pana ja mam coś więcej niż Pan: kulturę bycia, na wyższym poziomie i ludzki czynnik podejścia, a przede wszystkim nie uważam sie za największą tylko normalną i wszystkich traktuję jednakowo.

Najlepiej zostawić w spokoju i nie zadręczać się myślami - cóż ludzie są różni, różne wartości, kultury :)

Pozytywnie...pozdrawiam wieczorowo.

Jutro wybieram się do Ciechocinka w podróż powalentynkową :)


2 komentarze:

  1. do wszystkiego potrzebny jest dystans, którego można i trzeba w sobie wypracować. Nie jest prawdą, że wszystkich ludzi należy tak samo traktować, bo każdy z nas jest inny.
    PS. Gdybyś mogła wyłączyć weryfikacje obrazkową, która znacznie utrudnia komentowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. to prawda..dystans ciągle mieć świadomość czerwonej lampki w głowie, która powinna się zapalać kiedy nam już buzuje :):) Z drugim zdaniem też się zgadzam, bardziej chodziło mi o podobny system wartości w stosunku do ludzi tzn- z każdym rozmawiam na tym samym poziomie, każdego szanuje, traktuję poważnie, inną zakładką są ludzie ze znamionem toksyczności, których rzeczywiście, trzeba inaczej traktować i wyznaczać wyraźne granice, weryfikacje obrazkową usuwam - nie wiedziałam, przepraszam i dziękuję za wypowiedź

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :) Agnieszka