wtorek, 26 lutego 2013

Rabata pomiędzy domem a garażem

Czas przedwiosenny to czas planów, marzeń i ich realizacji. U mnie powoli moje projekty i marzenia ustawiają się w kolejkę. W pierwszej kolejności przebierają u mnie nogi pod stołem :) Stwierdziłam, że po stopnieniu śniegów oprócz kochanego warzywnika czas upiększyć przejście pomiędzy domem a garażem - to przejście jest nieprzyjemne , szare, smutne i takiej bez wyrazu. Panuje tam cień (strona północna), mało przeciągów - ziemia jest piaszczysto - gliniasta. Jest to przejście na tyły ogrodu, dojście do kranu z wodą.
Do wyboru przy projekcie mam tylko i wyłącznie rośliny cieniolubne..i tak oto powstało coś.
Niestety w programie, którego używam nie ma wszystkich gatunków roślin, które chcę obsadzić stąd wersja uproszczona.
Zastanwiam się tylko, czy jest sens robić rabatę po drugiej stronie od ściany domu, bo od garażu z pewnością od  domu mam wątpliwości. Myślę o zwykłym pasku żwirowym przy podmurówce.

A oto zdjęcia jak to teraz wygląda:






A oto mój pomysł z aranżacją ściany garażowej



W przedstawionym wyżej projekcie chciałabym posadzić

do obrośnięcia ścian garażu KOKORNAK oraz BLUSZCZ
poniżej w rabacie otoczonej kamienną linią rośliny:

Hosty FUNKIE ( w różnych odmianach);
ŻURAWKI ( w różnych odmianach);
DĄBRÓWKA ROZŁOGOWA;
JASNOTA PLAMISTA;
ORLIK OGRODOWY NORA BARLOW
PARZYDŁO BLEKOLISTNE
PARZYDŁO LEŚNE
KOPYTNIK POSPOLITY
KONWALIA
MIODUNKA
BOŻYKWIAT
UŁUDKA
TIARELLA

2 komentarze:

  1. Pomysł rewelacja ładnie to będzie wyglądało. A jeżeli chodzi o oczary to do odważnych świat należy. Ja bym się zdecydował i zakupił go. Można przez pierwsze parę lat go okrywać a z czasem zmniejszać poziom zabezpieczenia aż będzie już starszy. One są wrażliwe głównie przez pierwsze lata ale starsze okazy już są bardzo odporne i rzadko przemarzają. Posadź go w miejscu osłoniętym przy ścianie najlepiej nie po nawietrznej żeby go nie łamało i nie mroziło :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że Twój plan jest bardzo dobry. Ściana garażu będzie ładnie pzrzysłonięta. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :) Agnieszka