wtorek, 5 lutego 2013

Pomidory na tak

Czy macie w swoim ogródku miejsce na warzywnik ? Ja będę Was gorąco zachęcała do tego aby taki warzywnik zrobić. Jeżeli nie ma miejsca na działcę wystarczą solidne drewaniane skrzynki a nawet donice. O zdrowotności takich warzyw nie muszę chyba Wam tłumaczyć. Kto nie posmakował pomidora sadzonego w warunkach ogrókowych a pomidora ze sklepu nie wie o czym mówię. Nawet nie wiecie jakie to wspaniałe uczucie pójść do ogródka i po prostu zerwać własne plony :) A w smaku mmmm.

W domu rodzinnym często przyglądałam się rodzicom, którzy mieli działkę. Mieszkaliśmy w bloku i dla mnie była to frajda chodzić na taką działkę i patrzeć jak to wszystko rośnie i jeszcze lepiej smakuję. Obiecałam sobie, że o ile będę mogła sama tak zrobię i tak też się stało.

W zeszłym roku miałam swój debiut warzywny - w tym roku będzie lepiej.
Zachęcam do zakupu i wysiewu bądź zakupu gotowych sadzonek pomidorów. To zdrowe i pyszne warzywa, z własnej działki nieocenione. Osobiście przepadam za koktajlowymi (cherry odmiany czerwone, żółte,) do gruntu z większych polecam IKARUSA, Bawole SERCE., Malinowe   Jeszcze lepiej jak masz okazaję na własną szklarnię bądź tunel foliowy problem chorób jest troszkę mniejszy a warzywa mają lepsze warunki (np w przypadku silnego deszczu czy podmuchów wiatru). Może kiedyś i ja podejmę się tego projektu.
Pomidory nie są łatwym warzywem do uprawy w warunkach ogródkowych - przynajmniej w moim klimacie :) Trzeba pamiętać o oprysku (ja stosuje Miedzian) o uszczykiwaniu wilków (prowadzimy rośline na jednej łodydze tak aby nie rozrosła się na ilość łodyg inaczej nie pójdzie w owoc tylko rośline). Musimy pamiętać o nawożeniu i podlewaniu. A co najważniejsze o podwiązywaniu do silnych i stabilnych podpór - prowadzeniu łodyg itp. Jednak trud i praca włożona w hodowlę pomidorów zwróci się o ile nie zaskoczy nas gradobicie czy ulewy, które zniszczą roślinę :( Miałam już sama taką sytuację. W zeszłym roku najbardziej smakowały mi koktajlowe - codziennie zbierałam po szklance koktajlowych - były doskonałym uzupełnieniem sałatek, kanapek i innch dodatków w kuchni. Łącznie miałam ok 25 donic z pomidorami koktajlowymi. Niestety w trakcie wyjazdu na urlop wiele się zmarnowało.

Moje zeszłoroczne pomidorki













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz :) Agnieszka