niedziela, 19 lutego 2017

W końcu nie ma śniegu !! - czyli obchód po ogrodzie

Hurra w końcu nie ma śniegu. Za to brak śniegu odkrył pozostałości bo zimie. Zgniłe liście, kupki psie,gałęzie, jakieś nawiane śmieci. Jednym słowem nadchodząca wiosna zapowiada się bardzo pracowicie. Rzekłabym pobojowisko. Ale to efekt nie należytego przygotowania ogrodu do zimy. Tak tak....zabrakło czasu na własny ogród. Szef bez butów chodzi. 

Jak zapewne większość z Was - zbiera we mnie nowa energia i siła do działań ogrodowych. Nie mówiąc już o planowaniu kiedy wyjdę na pierwsze cięcia i porządki . Jeżeli z pogodą byłoby tak jak teraz - można pierwsze prace porządkowe zaczynać za tydzień - sprzątanie, grabienie - na razie.

Podczas obchodu ogrodu postanowiłam poszukać pierwszych oznak wiosny. I tutaj przeniosłam się do przeszłości i przypomniało mi się jak byłam w przedszkolu. W dniu 21 marca wychodziliśmy na ogród okalający przedszkole i szukaliśmy Pani wiosny :) Ale nie Pani wiosny w postaci  wychodzących zielonych pędów - ale kukiełki, którą Pani przedszkolanka chowała po krzakach. Zadaniem dzieci było znaleźć Panią Wiosnę.

W naszym ogrodzie Pani Wiosna to zielone "to coś" co może lub nie musi wyjść jeszcze.


Z ziemi wychodzi mały Rannik :) Żółty dzwoneczek Tutaj pisałam o rannikach

http://alejakwiatowa.blogspot.com/2015/03/ranniki-zimowe-czekam-az-sie-pojawia.html





Hiacynty - pierwsze "czubeczki"

 



Rozchodniki




Ciemiernik wypuszcza pączki kwiatowe
 


Pączkowa Forsycja 



I jeszcze jedno...

W naszej rodzinie pojawiło się nowe kocię. Nie miałam okazji o tym napisać bo sytuacja trochę się skomplikowała. W październiku z ogrodu naszej Klientki trafiła prześliczna kotka o imieniu BEZA.




Wyjątkowa kotka - zachowywała się jak pies, bez agresji, pazurów taka do miziania i kochania.
Córka była zauroczona. Pierwszy kot który ustawił naszego największego psa Brysię. Ustawił czyli pokazał , że ma go w nosie chodząc sobie po parterze domu. Bryśka goniła koty a tu proszę miłe rozczarowanie. W tym wszystkim była to troszkę naiwna i zbyt ufna - ale była perełką w naszym domu. Niestety po 4 miesiącach zaginęła - zaczęliśmy ją powoli wypuszczać bo u nas koty chodzą po ogrodzie - na noc czasami przychodzą do domu a jak silny mróz zimą śpią wszystkie.

Niestety któregoś popołudnia Beza nie wróciła - nigdy sie nie oddalała siedziała przy domu. Z okolicznych wieści gdzieś na forum wyczytałam, że koło mojego płotu leżało przejechane kocię. Pozostała jedynie plama krwi i brak ciałka. Mieszkamy na osiedlu domków - w spokojnej dzielnicy. Niestety niektórzy z sąsiadów nie mają wyobraźni. Było mi strasznie przykro - przepłakałam kilka nocy. Córka była na feriach więc tym bardziej było mi ciężko na sercu.

Po jej powrocie był wielki płacz - więc szybko podjęliśmy decyzję o nowym kociaku.
I tak trafił do nas Leoś - rudy kocurek.



On również jest wyjątkowy - bardzo łowny,łobuz :) Jako pierwszy zauroczył naszą Brysię do wspólnej zabawy. Nigdy nie pomyślałabym, że nasz pies będzie się bawił z kotem a tu proszę.
Na razie nie wypuszczamy go  na dwór - mam jakiś uraz. Starsze koty wychodzą po swojemu.

A to nasza rodzinka zwierząt










środa, 25 stycznia 2017

Letnie migawki z ogrodu i plany

W zeszłym roku mało byłam aktywna na blogu więc wspomnieniami dziś wracam  do letnich miesięcy i zdjęć.
W tym roku czuję jakąś nową siłę ogrodową - oby została i nie została zmarnowana. Co prawda pola do popisu na działce mam już mniej ale jeszcze można wiele.

W tym roku z pewnością chciałabym zakończyć skarpę na której w tym momencie jest agro i kilka iglaków. To przedłużenie skarpy , które czeka na swoje zakończenie. Już jest bliżej niż dalej. Kwesta kilku nasadzeń i z latami skarpa obrośnie jak pozostałe rabaty





Marzy mi sie w końcu urzeczywistnienie altany ogrodowej - w głowie mam pomysł , jest i miejsce kwestia realizacji. To samo tyczy się z wędzarnią.

Planuje w tym roku usunąć - warzywnik - niefortunnie znajdował się w części reprezentacyjnej ogrodu i zawsze mnie drażnił w tym miejscu. Poza tym w tym roku chciałbym przejść w system zioł hodowanych i uprawianych w wysokich skrzyniach, zobaczymy czy pomysł mi się uda.

Moim marzeniem są również dodatkowe podpory dla róż i całkowita regeneracja i modyfikacja jednej z rabat na której po latach zrobiło się zamieszanie i spory nieporządek.

A tak poza tym z niecierpliwością tupię nogami do przyjścia wiosny.

Ciepło pozdrawiam :) 










piątek, 20 stycznia 2017

Pamiętajcie o ptakach - karmniki i stołówka


Śnieg za oknem - dużo śniegu. To chyba jedna z najbardziej obfitych zim w ciągu ostatnich lat w naszym rejonie. Warto pamiętać o ptakach. Wiem, że pewnie wszyscy miłośnicy ogrodów, którzy posiadają własny ogródek mają takowy karmnik dla ptaków. Ale ja chciałam Wam podsunąć kilka być może niewybrednych propozycji dla naszych milusińskich. 

Jednak przedtem nasz ogród w zimowej szacie bo tak dawno go nie było na zdjęciach :) 











Duży karmnik -najlepiej na balkonie lub na oknie tarasowym. Prosta deska umocowana na skosie i dwa sznury. Prawdziwa stołówka dla ptaków.





W tym rozwiązaniu możemy wykorzystać metalowe kosze po kwiatach -wyłożyć je zwykłymi plastikowymi podstawkami i nasypać ziarna dla ptaków. 





Chleb pomiędzy dwoma kawałkami drzewa 





Butelka z ziarnem odwrócona do góry w drewnianym karmniku. 





Skorupki pomarańczy wydrążone z ziarnem powieszone na gałęziach sosny.

 


Prosta puszka metalowa zawiązana na sznurku

 



Butelka plastikowa i drewniany patyczek. 
Wsypujemy ziarno, wycinamy otwory i karmnik gotowy.

 



Stara filiżanka z ziarnem też się nada na karmnik
 



Dobre rozwiązanie ale bez przybijania gwoździ do drzewa - można to zrobić na jakiejś belce albo murze.
 



Słoik i ozdobna tasiemka w kratkę

 



Słoik, drewno i sznurek.




Paletka do jajek.
 




Metalowy kwietnik do kwiatów

 

czwartek, 5 stycznia 2017

Nowe narzędzia ogrodowe - Cellfast

Przed końcem roku 2016 otrzymałam przepiękny prezent od firmy Cellfast za który bardzo dziękuję :)  Wyjątkowe narzędzia ogrodowe- takie jak lubię , podręczne i wygodne w przyjemnych moich ulubionych kolorach /niebieski/.  Przyznam się szczerze, że nie udało mi się ich wykorzystać jeszcze w pracach ogrodowych -  we własnym ogrodzie i w ogrodach Klientów, bo prezent otrzymałam późną jesienią. Ale z pewnością będę je testować.

Cały zestaw składa się z 6 narzędzi :

Strona producenta : 


http://www.cellfast.com.pl

łopatka wąska i łopatka szeroka - doskonała do sadzenia małych roślin w doniczce lub w rabacie. Doskonale wyprofilowana łopatka ze stali nierdzewnej tak aby ułatwić wydrążenie otworu w ziemi. Łatwe przenoszenie i wykopywanie ziemi (zaokrąglone boki).





kultywator  - nadaje się do spulchniania ziemi w rabacie, nacięciu chwastów,usunięciu płytkich pojedynczych chwastów.







widełki - podręczne narzędzie do spulchniania gleby w rabatach.

grabki - do grabienia w rabatach, na niewielkich małych powierzchniach, do spulchniania gleby.



pikownik - do sadzenia cebul,nasion, wytyczania rowków pod wysiewy nasion.




Wszystkie narzędzia charakteryzuje ergonomicznie wygodna wyprofilowana rączka z podparciem na kciuk. Zęby,łopatki - wykonane ze stali nierdzewnej,łagodne krawędzie są bezpieczne dla roślin.
Narzędzia posiadają otwory umożliwiające powieszenie na haczykach. Cały zestaw wykonany jest w przyjemnym niebieskim /jak dla mnie/ kolorze. Narzędzia są lekkie co jest bardzo ważne, estetycznie wykonane z wysoką dokładnością.

Z nieukrywaną przyjemnością i niecierpliwością czekam na nowy sezon ogrodowy . Wtedy będę mogła sprawdzić jak narzędzia zachowują się po kilkukrotnym użyciu. Tego typu narzędzia to u mnie podstawa w pracach ogrodowych.

Zestaw umieszczam w mojej torbie ogrodniczej będzie czekał aż przyjdzie ciepła wiosna :)
Firmie Cellfast dziękuję za piękny prezent.